„Wracając ze znajomym jego samochodem z jakiegoś ironmana przysnąłem zmęczony kilkunastogodzinnym zmaganiami … i obudziłem się na trawie przy drodze, zakrwawiony, w obłędnym bólu, z nogą na plecach…ze swoją nogą na plecach. Najwyraźniej znajmomy też przysnął…i wyleciałem przez przednią szybę samochodu. Do mojej świadomości dotarło światło karetki oraz głos pośpiesznych kroków i odpłynąłem. Okazało się, że noga wyleciała ze stawu biodrowego i aby ją znów wstawić lekarze musieli mi złamać kość miednicy. Nie dawali mi szans, że będę mógł normalnie chodzić, nie mówiąc o bieganiu. Zacząłem od yogi, a cztery tygodnie po tym wydarzeniu siedziałem już na rowerze. Jeszcze przed końcem roku, w ramach rehabilitacji połykałem kolejne ironmany.”
Tak Joe opisuje jedno z wydarzeń jego życia. Kim jest ten człowiek i dlaczego uważam go za najbardziej wszechstronnego człowieka sukcesu? Czytaj dalej Joe De Sena – najwszechstronniejszy człowiek sukcesu

Wiele filmów i książek opowiada o dzikim zachodzie, ale mało kto zna ludzi którzy budowali dziki wschód, podróżników, poszukiwaczy przygód, pionierów, indywidualistów. Brnęli w nieznane, rzucali się na głęboką wodę z szaleńczym optymizmem i mogłoby się wydawać dziecięcą ignorancją dokonując istnych cudów i tworząc dorobek, którym świat cieszy się do dziś. Opowiem wam historię trzech takich śmiałków. Historia ta zaczyna się w roku 1864, kiedy do położonego na wschodnim krańcu Rosji Władywostoku przybywa Gustav Albers, 26-letni marynarz i syn jubilera z Hamburga. 

Duża część z nas korzysta z szybkich, wygodnych i bezpiecznych płatności PayPal. To serwis należący obecnie do eBay, ale mało kto wie, że stworzyła go grupa prawdziwie wyjątkowych ludzi. Przeczytaj jak bardzo wyjątkowych… ![220px-Karoly_Takacs_at_Melbourne[1]](https://indywidualista.pl/wp-content/uploads/2014/08/220px-karoly_takacs_at_melbourne1.jpg?w=660)
Siedzimy przy obiedzie w restauracji, w jego hotelu, najlepszym hotelu Skandynawii. Położony na „wyspie złodzieji” w Oslo hotel „The Thief” („Złodziej”) to praktycznie galeria sztuki. Gdziekolwiek nie spojrzysz zainspiruje Cię jej niecodzienność. Mówi się, że to jedyny hotel na świecie z własnym kustoszem. Lobby jest zdominowane przez „Koniokrada”, wielką litografię amerykańskiego artysty Richarda Prince. Zadziwiające, że nie widoczna jest żadna ochrona w hotelu a dzieła sztuki porozstawiane są na dotknięcie ręki, najwyraźniej bez żadnego zabezpieczenia, także poza zasięgiem wzroku pracowników, w hotelowych pokojach.
Zapraszam do przeczytania wpisu gościnnego autora o wielkim indywidualiście 20go wieku: