Największy podatek, jakiego nie widzisz (wideo)

Dziś opowiadam znad Jeziora Bodeńskiego o największym podatku, który dotyka każdego z nas, a jakiego często nie dostrzegamy i tłumaczę jak wiele pieniędzy wyciąga on z naszej kieszeni.

Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam Was dzisiaj znad Jeziora Bodeńskiego. Dziś porozmawiamy o największym podatku, który nas obciąża. Bo myślę, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo on nas obciąża.

Witam znad Jeziora Bodeńskiego tutaj z granicy między Niemcami a Szwajcarią. Za mną w oddali widzicie wzgórza Szwajcarii. Jestem tutaj w pięknej marinie. Słoneczna pogoda, wspaniałe lato. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że są dwie pewne rzeczy na świecie, to jest śmierć i podatki, co do tego pierwszego do końca jestem pewny. Jest wiele podatków, które nas w życiu i w biznesie obciąża. To są podatki dochodowe, kapitałowe, to jest podatek VAT i wiele innych. Mnóstwo podatków. Oczywiście prawodawca jest bardzo kreatywny, jeśli chodzi o tworzenie podatków. I zawsze nowy podatek jak jest wprowadzony nawet tymczasowo to on nigdy już nie znika, to on zawsze pozostaje i zawsze nas już będzie obciążał. Natomiast jest jeden podatek o istnieniu, którego wiemy, ale mało kto go na co dzień zauważa, bo on nie jest bezpośrednio widoczny na co dzień. A, który jest w zasadzie najcięższym podatkiem ze wszystkich podatków.

Co to jest za podatek? To nie jest podatek dochodowy i to nie jest VAT, powiem wam już teraz. Ten podatek nazywa się inflacją, to jest inflacja. Może wydaje wam się, że żyjemy w czasach małej inflacji z mediów i tak dalej. Oczywiście nie jesteśmy w czasach obecnie hiperinflacji, to nie jest tak, że codziennie nam ceny się zmieniają. Ale rządy nauczyły się manipulować wskaźnikiem inflacji i żeby jakby sygnalizować, że jesteśmy w czasach małej inflacji. Co to jest inflacja to opowiem w innym filmiku, ale prawdziwa inflacja nawet w zachodnim świecie jest obecnie w granicach 4 do 5 procent. To znaczy, że nasz pieniądz co roku zmniejsza swoją wartość o 4 do 5 procent. Wydaje to się niewiele, ale to się kumuluje.

Dlaczego to jest największy podatek? Dlatego, że już po wszystkich podatkach, załóżmy, że sprzedałeś coś za 100 zł. Tak? Od tego odchodzi 22 % podatku VAT. Powiedzmy tutaj w zaokrągleniu zostaje ci 80 zł. Od tego musisz zapłacić podatek dochodowy. W zaokrągleniu załóżmy zostaje ci 60 zł. Tak? I teraz z tych 60 zł wyobraź sobie, że jak trzymasz to w pieniądzach, czy trzymasz to w banku. A w banku, nawet jeszcze musisz w niektórych bankach płacić za trzymanie, w niektórych zachodnich bankach musisz nawet płacić za trzymanie twoich pieniędzy. Trzymasz to w jakieś formie pieniądza, to już po roku masz nie 60 zł tylko 57 zł. Po następnym roku już masz około 54 zł i tak dalej i tak dalej. To się okazuje, że po 15 latach już masz tylko 30 zł. Czyli co, jak to wygląda? Sprzedałeś coś za 100 zł, zapłaciłeś już na początku 20 zł jednego podatku, 20 zł drugiego powiedzmy. Zostało ci 60 zł. I teraz za 15 lat jeszcze ci inflacja 30 zł zżarła i masz w zasadzie to co sprzedałeś za 100 zł, to to jest warte po 15 latach już tylko ma tą wartość co dziś miało 30 zł. Tak? A to jeszcze idzie dalej, jeśli trzymasz pieniądze dalej, to jeszcze dalej, co roku, co roku ta inflacja zżera twoje pieniądze.

To może doprowadzać do takich paradoksów, że oszczędzając pieniądze, twoje oszczędności są szybciej zżerane przez inflację niż ty jesteś w stanie oszczędzać. Załóżmy, że możesz odłożyć 500 zł miesięcznie, czyli 6.000 zł w roku. I zaoszczędziłeś sobie na jakiś tam apartament powiedzmy 150.000. Tak? I teraz odkładasz te 6.000 i co się okazuje, że za rok inflacja ci zżarła już 7.500 z twoich oszczędności a ty byłeś w stanie zaoszczędzić tylko 6.000. Tak? Czyli ty już nie nadążasz z oszczędnościami za tym jak ci ta inflacja zżera pieniądze. Czyli od pewnego pułapu po prostu już oszczędzanie przestaje mieć jakikolwiek sens, bo po prostu twoje pieniądze szybciej tracą wartość niż ty jesteś w stanie je odkładać i oszczędzać. To nie oznacza oczywiście, że nie należy oszczędzać i wszystko wydawać.

Skąd się bierze inflacja, jak unikać inflacji o tych rzeczach będę mówił w następnych filmikach, więc zasubskrybuj to tutaj, żeby tego nie przegapić. To nie jest tak, że w te wskaźniki, które są publikowane przez rządy one odzwierciedlają prawdziwą stopę drożenia. Bo te wskaźniki są manipulowane tak, żeby wykazać jak najmniejszą inflację. Bo to jest oczywiście w interesie wszystkich rządów, żeby wykazywać jak najmniejszą inflację. Natomiast w rzeczywistości ta inflacja była większa. I w interesie oczywiście innych instytucji finansowych takich jak banki na przykład. Chciałem was zasadniczo uczulić na ten temat, po prostu, żebyście sobie zdawali sprawę z tego, że pieniądze trzymane w gotówce czy w jakiś assetach gotówkopodobnych, jak oszczędności, jak nawet wasza prywatna renta. Tak? One z roku na rok tracą te 4, 5 % siły nabywczej. I teraz na końcu chciałem się jeszcze z wami podzielić pewną anegdotą, którą ostatnio przeczytałem, czy gdzieś oglądałem i prosić was także o różnego rodzaju anegdoty i doświadczenia z inflacją z waszego życia. Tutaj na dole w komentarzach. Bo w Polsce była jakieś 20 czy 25 lat temu denominacja waluty, wymiana waluty. Tak? Ponieważ ostatnia waluta popadła w hiperinflację i w wielu państwach świata jest hiperinflacja albo była w przeszłości hiperinflacja. Pewnie słyszeliście dużo historii na ten temat, może sami też doświadczyliście. Proszę was o podzielenie się tymi historiami, bo to są rzeczy, które naprawdę dają do myślenia. Natomiast jedną anegdotkę chciałem wam opowiedzieć, o której ostatnio czytałem i usłyszałem. Wiecie, że są państwa, których pieniądze są już tak zinflacjonowane, że wozi się je taczkami. Tak? Bo one, po prostu tyle są potrzebne na co dzień pieniędzy w papierach, to do taczki się mieści. I w jednym z takich państw, już teraz nie pamiętam w którym, jakiś chłop przyszedł z taczką pełną pieniędzy do sklepu. I postawił ją przed sklepem, po prostu nie mógł wejść do sklepu z tą taczką. Tak? Przyszedł, żeby coś tam kupić. I jakiś reporter pyta się go, czy nie boi się pan, że ktoś panu ukradnie tak dużo pieniędzy? A on mówi co tam pieniądze, ja się boję, że ktoś mi taczkę podprowadzi. No, także to obrazuje jak dużo te pieniądze w tej taczce były warte. Tak?

To tyle na dziś ze słonecznego, letniego jeziora bodeńskiego. Jeśli uważasz tą wiedzę, którą przekazuję za wartościową to podziel się nią ze swoimi znajomymi, z przyjaciółmi, z rodziną. Bo to są rzeczy, które pomogą im w życiu, które pozwolą im uświadomić sobie pewne rzeczy. Wykorzystaj swój facebook, wykorzystaj swój twitter, wykorzystaj swojego maila, żeby im to udostępnić. Bardzo łatwo możesz udostępnić to wideo korzystając z linków tutaj pod tym wideo. Natomiast sam, żeby sam tego nie przegapić to zasubskrybuj tutaj gdzieś na dole.  A tutaj zobaczysz jeden z moich lepszych filmików.

Dzięki i do zobaczenia następnym razem.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych artykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s