Jak działa inflacja? (wideo)

Skąd się bierze inflacja i jak działa? Obejrzyj to wideo, żeby zrozumieć te mechanizmy na prostym przykładzie i nie dać się robić w balona.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam Was. Dzisiaj wam opowiem co to jest inflacja i skąd się bierze inflacja.

Dziś trochę o inflacji. Co to jest inflacja? Skąd się bierze inflacja? Pierwsza rzecz, z której musimy zdać sobie sprawę jest to to, że bogactwo to nie są pieniądze. Bogactwo to są towary i dobra po prostu istniejące, wyprodukowane. I teraz tutaj ktoś może powiedzieć no dobrze, ale jeśli mam dwukrotnie więcej pieniędzy no to mogę kupić dwukrotnie więcej towarów, więc jestem dwukrotnie bardziej bogaty albo trzykrotnie więcej. Czym więcej pieniędzy tym większe bogactwo. To się dotyczy co prawda jednostki, ale to się nie dotyczy całej ekonomii. Bo zastanówmy się nad jedną rzeczą. Załóżmy, że jesteśmy dzisiaj mamy jakąś określoną ilość produktów, dóbr. Tak? Wyprodukowanych i teraz pojawia się dwukrotnie czy trzykrotnie większa liczba pieniędzy, po prostu papierków. Czy jesteśmy bardziej bogatsi? No w zasadzie nie, bo mamy tą samą liczbę produktów i dóbr, natomiast zwiększyła się tylko liczba papierów w ekonomii. Tak?

I teraz opowiem wam jak, można się zastanowić, dlaczego ceny rosną, jeśli się pojawia więcej pieniędzy w ekonomii? To najprostsze takim wytłumaczeniem czy najkrótszym wytłumaczeniem jest po prostu zasada podaży i popytu. Tak? Czym większy popyt, czyli zapotrzebowanie na jakąś usługę, na jakiś towar w stosunku do podaży, czyli oferty, czyli liczby tego towaru, ilości tego towaru tej usługi tym oczywiście cena rośnie. Jeśli jest mniejsza podaż, jeśli jest mniejszy popyt niż podaż na ten towar no to cena maleje. To jest podstawowa zasada ekonomii. Teraz zastanówmy się, mamy jakąś liczbę jakiegoś towaru i się zwiększa liczba pieniędzy, czyli zwiększa się możliwość zapłacenia, zapotrzebowanie na ten towar. To oczywiście jego cena rośnie. To jest bardzo proste i schematyczne rozwiązanie. Jak do tego dochodzi, jak działa ten mechanizm to teraz wam opowiem na zasadzie bardzo uproszczonej ekonomii jakiegoś małego państewka. Tak? Wyobraźcie sobie, że mamy wyspę i na tej wyspie jest 100 mieszkańców. I każdy z tych mieszkańców ma codziennie do dyspozycji jednego dolara. Powiedzmy, że gdzieś tam zarabia jednego dolara. Tak? Bo służy królowi, no ma do dyspozycji jednego dolara. I na tej wyspie jest tylko jeden produkt, bo jest jakaś farma, która produkuje 100 jabłek dziennie. Tak? I to jest maksymalna produkcja. Oni więcej nie mogą produkować. Po prostu tyle się produkuje i koniec. Tak? Oczywiście ludzie lubią jabłka, chcą mieć jabłka, chcą jeść jabłka. I czym więcej mogą zjeść tym lepiej. No, ale oczywiście nie mogą zjeść więcej niż ich na to stać. Tak? Więc każdy codziennie kupuje jedno jabłko za jednego dolara. Wydaje tego dolara, żeby kupić sobie jabłko i móc to jako zjeść. Tak? Więc jabłka kosztują jednego dolara.

Co się dzieje momencie, kiedy król powie: Ja jestem dobrym królem i teraz podwyższę każdemu z was pensję, każdy będzie dostawał po 2 dolary. Tak? Król zwiększa dwukrotnie liczbę pieniędzy w obiegu. Tak? Czyli każdy teraz dostaje 2 dolary. Pierwszego dnia pierwszych 50 ludzi kupuje sobie, którzy tam dostają się do sklepu, żeby kupować jabłka, kupuje sobie po 2 jabłka, ponieważ czym więcej jabłek tym bardziej szczęśliwi oni są po porostu. Oni nie mają na co innego wydawać tych pieniędzy, bo to jest jedyny produkt. Oczywiście w rzeczywistej ekonomii jest dużo więcej produktów, to się rozkłada. Ale zasadniczo jest tak, że po prostu ludzie kupują to na co mają zapotrzebowanie. A mają więcej zapotrzebowania niż mają pieniędzy, zawsze. Więc pierwszego dnia pierwszych 50 ludzi kupuje sobie po dwa jabłka. Czyli już te 100 jabłek zostaje zakupionych i dla następnych 50 ludzi nie zostaje tych jabłek, mimo że mają 2 dolary w kieszeni, do dyspozycji. Mogliby kupić, ale nie mają już takiej możliwości, ponieważ już produkcja jest wyczerpana. Więc co się dzieje następnego dnia, drugiego dnia? Ci oczywiście chcę dostać te jabłka, bo mają dużo pieniędzy w kieszeni. Więc tam jakaś liczba ludzi już ma nawet po 4 dolary w kieszeni, więc jeszcze szybciej wykupują te jabłka. Ponieważ wiedzą, że mogą nie dostać więc są pierwsi w kolejce. I sytuacja się zaostrza. Jest coraz więcej pieniędzy w kieszeniach ludzi. I teraz drugiego dnia już nawet więcej niż 50 ludzi nie mogło zjeść jabłka, bo ktoś sobie kupił nawet cztery jabłka tego dnia. I po prostu ludzie są, coraz większy procent populacji jest niezadowolony, bo nie mógł sobie kupić i zjeść tego jabłka danego dnia. Więc ktoś wpada na pomysł słuchaj to ja ci zapłacę 1,50 za to jabłko, jeśli oczywiście będę tam faworyzowany w kolejności, jeśli ja dostanę jabłko a nie ktoś inny. No to ludzie zaczynają się przebijać, bo widzą, że w ten sposób oczywiście mogą sobie zapewnić jabłka. Ktoś tam daje 1,80. W pewnym momencie cena dochodzi do 2 dolarów za jabłko. No i oczywiście więcej nikt nie może zaproponować, bo każdy dostaje tylko 2 dolary dziennie, więc najwyżej mógłby zaproponować, jeśliby nie mógł codziennie tego jabłka jeść tylko co drugi dzień. No, ale oczywiście ludzie chcą codziennie jeść jabłka. No w każdym bądź razie przy cenie dwóch dolarów każdy codziennie dostaje znowu jabłko, które może zjeść. I wszyscy są zadowoleni. I co się stało teraz poprzez to, że król był dobry i zwiększył każdemu, zwiększył dwukrotnie liczbę pieniędzy w obiegu, zwiększając każdemu pensję w tym wypadku. Co się stało?

No zasadniczo, ekonomicznie nic się nie stało, bo produkcja jest taka sama i konsumpcja jest taka sama. Jedyne co się zmieniło to jest liczba pieniędzy i ceny, które wzrosły dwukrotnie. To jest bardzo uproszczony oczywiście przykład. W innych przykładach jest więcej produktów, jest więcej czynników, które na to wpływają i tak dalej. To nie jest tak, że to się jeden do jednego przekłada, ilość pieniędzy w obiegu na ceny. Ale zasadniczo jest tak czym więcej pieniędzy w obiegu tym są wyższe ceny i to właśnie w ten sposób działa.

I teraz ktoś z was może powiedzieć no dobrze no to w takim wypadku inflacja nic nie zmienia, to czym się tutaj martwić? Dlaczego to jest problem? Jest parę aspektów tego. Jest dużo szkodliwych rzeczy. Jedna rzecz to jest to, że w rzeczywistym świecie mamy oszczędności. Tak? Mamy jakieś inwestycje i tak dalej. Więc ta inflacja jakby niszczy nam te oszczędności. I w rzeczywistym świecie jest też tak, że te nowe pieniądze nie docierają do każdego w tej samej ilości i w tym samym czasie. Tylko one są nierówne dystrybuowane. Są ludzie, którzy profitują z tych nowych pieniędzy, które są tworzone, bo oni są blisko tworzenia tych pieniędzy na przykład poprzez kredyty, jakieś subsydia, dotacje tego typu rzeczy. A są ludzie, do których ten nowe pieniądze docierają dużo później. I zasadniczo jest tak, że ci ludzie, którzy widzą te pieniądze wcześniej, mają je w rękach, profitują kosztem tych ludzi, do których te pieniądze docierają na końcu. Jak to dokładnie działa opowiem w jednych następnych filmów. Żeby tego nie przegapić możesz tutaj na dole zasubskrybować. Jeśli ta wiedza, którą tutaj przekazuję pomaga ci, daje ci do myślenia, to podziel się nią z twoimi przyjaciółmi, z twoimi bliskimi. Tutaj na dole są też linki do udostępnienia tego wideo. Zapraszam cię do zrobienia tego. A tutaj znajdziesz jeden z moich najlepszych filmików.

To tyle. Dzięki i do zobaczenia.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych artykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

2 thoughts on “Jak działa inflacja? (wideo)”

  1. Dobrze, że poruszyłeś temat inflacji. Ludzie, którzy tworzą pieniądze bez pokrycia doskonale zdają sobie z tego sprawę, że ich nadmiar trzeba zredukować poprzez spadek siły nabywczej środka płatniczego potocznie zwanego pieniądzem. Często się mówi, że jest to ukryty podatek. Ważne jest jak się liczy tą inflację. Znakomicie to zagadnienie przedstawił Chris Martenson w rozdziale „Liczby urojone” w opracowaniu pt. „The crash course” w którym pisze o liczeniu inflacji w USA. Oficjalne dane są kompletnie niezgodne z rzeczywistością. W Polsce jest podobnie. Według moich obliczeń w Polsce siła nabywcza złotego spadła o 50% w okresie około 15 lat. Znajomość inflacji jest o tyle ważna, że jeżeli 15 lat temu zarabiałeś 5000zł, to zdajesz sobie sprawę, że aby utrzymać siłę nabywczą swoich pieniędzy to musisz teraz zarabiać 10000zł. Również wskaźnik inflacji podpowiada ile powinno być oprocentowana twoja lokata lub inwestycja, a więc przy tej inflacji jak była to przynajmniej oprocentowanie powinno kształtować się na poziomie 5% rocznie. Wobec tego nie ma sensu wkładać pieniądze do banku np. na 1%.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s