Wywiad: Sir William Gallagher – Przedsiębiorca Roku 2002 – Nowa Zelandia (wideo)

Sir William Gallagher został Przedsiębiorcą Roku 2002 w Nowej Zelandii. Jego firma, światowy lider w systemach bezpieczeństwa, została Biznesem Rodzinnym Roku 2017 w tymże kraju. Za swoje zasługi dla gospodarki i społeczeństwa Nowej Zelandii otrzymał tytuł szlachecki. W rozmowie ze mną opowiada o swoim podejściu do biznesu, o tym czego nauczył się od ojca i daje rady dla młodych przedsiębiorców.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Kiedyś, parę lat temu czytałem taką książkę Hidden Champions (Tajemniczy mistrzowie XXI wieku), gdzie są opisane firmy i przedsiębiorcy, którzy nie są ogólnie znani, bo działają w takich wąskich niszach. Ale oni w tych niszach działają globalnie i są mistrzami świata. Po prostu całkowicie zdominowali tą niszę. I właśnie jednym z takich przedsiębiorców Sir William Gallagher z Nowej Zelandii. On jest światowym liderem, jeśli chodzi o ogrodzenia elektryczne, o płoty elektryczne. Czyli takie rzeczy, których się używa na przykład na pastwiskach, żeby ogrodzić pastwiska, ale także używa się ich w różnych scenariuszach, jeśli chodzi o security, o bezpieczeństwo. Na przykład w więzieniach, żeby ludzie nie mogli uciec albo z drugiej strony, żeby gdzieś nie mogli wejść. Tak? Czyli do ochrony jakichś obiektów i tak dalej. Na przykład może słyszeliście parę lat temu, ktoś przeszedł przez płot w Buckingham Palace, później wdrapał się na balkon i tam wbiegł do salonu królowej i tam powiedział jej dzień dobry czy coś takiego. Po tym incydencie Anglia zdecydowała się wprowadzić włąsnie elektryczne rozwiązanie ochronne Gallaghera, żeby takie coś w przyszłości się nie zdarzyło. W 2011 roku William Gallagher otrzymał tytuł szlachecki i może teraz oficjalnie nosić przydomek Sir, a jego żona nosi przydomek Lady oczywiście. Czyli takie trochę szlacheckie klimaty. Sir William ma prawdziwie globalną firmę. Jest obecny w ponad 160 krajach. Praktycznie w każdym kraju świata. I wszędzie jest dominatorem. Poznajcie ze mną tego wspaniałego przedsiębiorcę. Dzisiaj zadam mu parę pytań w waszym imieniu, co do jego drogi do sukcesu, co do jego tajemnic sukcesu.

– Witam Was. To jest Sir William Gallagher, który otrzymał tytuł szlachecki kilka lat temu.

– Tak, to było w 2010 roku.

– W 2010 roku, to było 7 lat temu, otrzymał tytuł za swoje osiągnięcia w biznesie.

– Za działalność społeczną i biznesową. W tym roku otrzymałem też nagrodę dla Najlepszej Firmy Rodzinnej przyznawaną przez EY – Ernst&Young. Nikt z Nowej Zelandii wcześniej tego nie dostał, więc jestem pierwszy, z nagrodą za najlepszą firmę rodzinną. Wcześniej w 2002 roku byłem także Przedsiębiorcą Roku.

– Więc w 2002 roku był pan przedsiębiorcą roku w Nowej Zelandii.

– Tak, a teraz w 2017 mam Najlepszą Firmę Rodzinną.

– Sir William, jeśli patrzy pan na jakąś firmę, to jaki biznes uważa pan za dobry? Jakie elementy muszą zaistnieć, żeby to był dobry biznes?

– To bardzo złożone pytanie. Rób to co jest dobre dla ludzi. Klient jest najważniejszy. Mam cztery ważne reguły. Klienci kupują. To klienta musimy przekonać. To dla niego musimy się starać. Nieustanna innowacyjność. Zatrudniam 1100 osób. W samym dziale badań i rozwoju pracuje 120 osób. Następne: jakość, świetna jakość. Moim celem jest posiadanie najlepszego produktu, najniższego kosztu produkcji i najwyższej ceny. Co oznacza, że masz wtedy pieniądze na rozwój. Mój dział badań i rozwoju z roku na rok jest coraz większy i notuje coraz lepsze wyniki. Oraz długotrwałe relacje biznesowe. Nasza firma ma 79 lat. Niektórzy z naszych partnerów biznesowych to na przykład w Irlandii już 3 pokolenie, w Japonii także 3 pokolenie, w Europie 4 i 2 pokolenie. Ważna jest odpowiednia kultura firmy i wtedy fluktuacja personelu jest bardzo niska. W prawie 60% nasi pracownicy są z nami od ponad 5 lat. Myślę, że 10% pracowników jest z nami od 20 lat i nawet dłużej. Więc nasza firma, to takie bezpieczne miejsce.

– Sir Williamie, pochodzi pan z rodziny przedsiębiorców. Pana ojciec był przedsiębiorcą.

– Tak, mój ojciec zaczął i rozwinął biznes związany z elektrycznymi ogrodzeniami dla rolnictwa. Później ten elektryczność przeszła dramatyczną zmianę w późnych latach 60 i 70. Energia wzrosła o 3 do 5 rzędów wielkości. To oznacza setki tysięcy razy więcej energii niż dawniej. I to pozwoliło mi na rozwinięcie mojego wielkiego biznesu. Zarządzanie trawą – Nowa Zelandia ma wielkie trawiaste farmy o bardzo niskich kosztach działania. Jak jednak zarabiać na mleku, gdy mleko kosztuje pół dolara? Na Nowej Zelandii potrafimy zarabiać nawet jak mleko kosztuje ćwierć dolara. Wtedy europejscy i północno-amerykańscy konkurenci upadają. A nasi przedsiębiorcy wciąż zarabiają. To pierwsza ważna rzecz. Druga to dziczyzna. Weźmy na przykład takie giganty jak słonie, nosorożce i tym podobne zwierzęta. Więc, możemy tak działać dalej. Trzecią rzeczą, która mnie przyciągnęła do biznesu związanego z ochroną to jest coś co ja nazywam dziczyzną dwunożną. Chodzi o powstrzymywanie ludzi przed wchodzeniem i wychodzeniem. Gdzie ich trzymamy? Na przykład w 100 więzieniach. Zajmujemy się także ochroną rafinerii ropy oraz indyjskiego parlamentu, pałacu Buckingham. Kiedyś ktoś przeskoczył ich ogrodzenie. To był z pewnością przypadek. Po prostu znalazł się po nieodpowiedniej stronie i porozmawiał z królową. Takie sprawy z łatwością eliminujemy. Stosujemy wtedy aktywne odstraszanie. W ochronie nazywamy to monitorowane ogrodzenie, ponieważ nie mamy tu tak naprawdę do czynienia z elektrycznością. W 99,9997% czasu nie mamy żadnego prądu w przewodach. Następnie wysyłamy pulsujący sygnał ostrzegawczy, który dość gwałtownie pokazuje ci, że lepiej zrezygnować. Sprawia, że siadasz na tyłku. Ale to się nigdy nie zdarzyło. Mamy nienaganną historię bezpieczeństwa. Obecnie w niektórych regionach, tak jak w Afryce, klienci chcą widzieć kupkę popiołu pod drutami jak coś ich dotknie. Ale tego nie możemy im dostarczyć. Zapewniamy więc aktywne odstraszanie i świetny system wykrywania. Nie polega to na wykrywaniu po porostu ludzi, tylko na wyłapywaniu osób chcących dokonać konkretnych czynów. Jeśli chcą na przykład przeciąć ogrodzenie lub coś przez nie przerzucić. To oznacza, że nie ma fałszywych alarmów. Mamy więc świetny system, a to tylko jego część. Całość integruje w sobie 10-15 różnych systemów.

– Macie więc kompleksowe rozwiązanie, którego częścią jest ogrodzenie, ale używamy też wideo, zasad bezpieczeństwa, szkolimy personel, oszczędność energii i tak dalej. Macie więc rozwiązania do zarządzania ochroną ludzi.

Tak naprawdę chciałbym cię zapytać jakiej najlepszej rady udzielił panu ojciec, która zadecydowała o pana sukcesie? I dalej czego nauczył się pan już później, że rozwinął swoja firmę do takiego wielkiego wymiaru? Czego więc o biznesie nauczył się pan później sam o biznesie?

–  Więc najpierw to co najbardziej doceniam to etyka. Mój ojciec był dobrym chrześcijaninem. Należy traktować ludzi tak jakbyśmy sami chcieli być traktowani. Jednak nigdy nie spodziewajmy się tego od innych, gdyż to prowadzi do wielu rozczarowań. Jednak to nie powinno nas zniechęcać do poprawnego obchodzenia się z ludźmi. Na pierwszym miejscu jest klient a zaraz po nim twój personel. Zatrudniamy 1100 osób i mamy, tak jak wspominałem, bardzo małą rotację pracowników. Jesteśmy więc rodzinną firmą. To takie proste. Jeśli będzie zajmował się tymi dwoma sprawami, to trzecia sprawa sama zajmie się tobą. Ale to tylko efekt uboczny.

Czego się nauczyłem się od tego czasu?

Taką naprawdę zmieniającą coś w życiu rzeczą było nauka na Harvardzie. Znam stamtąd wielu prezesów i menadżerów z firm o obrocie 5-100 milionów. Ludzi mających bardzo interesujące biznesy. To się odbywało 3 tygodnie w roku przez 3 lata. Mam z tego okresu wielu przyjaciół. Mamy teraz 27 rocznicę. Studiowaliśmy w latach 89-91 i to przyniosło duże zmiany. Różne rodzaje biznesu. Relacje osobiste są straszliwie ważne.

Otaczajmy się, więc przedsiębiorcami z sukcesami.

Tak, wciąż także latam dookoła świata. To trzecie okrążenie w tym roku. W przyszłym miesiącu mam zaplanowane czwarte. Więc w tym roku przelecę sześciokrotnie dookoła świata. Mam także świetną administrację w firmach.

Obecnie mam także syna, bratanka oraz wnuczkę zaangażowanych w biznes. Jednak zarządzanie mamy bardzo profesjonalne, właściwi ludzie są na właściwych miejscach. Dzięki czemu mogę miesiącami podróżować po świecie.

Najtrudniejszą sprawą, która stanowi ograniczenie jest sprzedaż. Koncentruję się więc na sprzedaży, nigdy byś nie zgadł, że jestem sprzedawcą.

– Ok, bardzo dziękuję za twoje cenne rady. Do zobaczenia z Monaco.

– Monaco, tak. To moja piąta wizyta tutaj na imprezie. Oczywiście w Nowej Zelandii byłem ze 4 razy jurorem w tym konkursie. To naprawdę jest bardzo ekscytujące. Można tam poznać naprawdę wspaniałe historie. Wybieramy jednego krajowego zwycięzcę, ale mamy też 5 zwycięzców w różnych kategoriach. Zawsze jest około 40 zgłoszeń i trzeba przez to wszystko przebrnąć.

– Jest pan tylko zaangażowany w ten konkurs na poziomie krajowym?

– Wygrałem w 2002 roku, w 2003 przyjechałem tutaj. Następnie zostałem jurorem i czterokrotnie byłem jurorem. To trwa aż dwa dni i do tego muszę być na miejscu, w Nowej Zelandii, co jeszcze trudniej zorganizować. Tutaj to trochę inaczej niż w Nowej Zelandii. Ale jest jeszcze bardziej ekscytująco i są wspaniali ludzie. Mamy tutaj jednego człowieka od rakiet. On ma prywatną firmę zajmującą się umieszczaniem satelit na orbicie. I robi to za zaledwie 5% ceny w porównaniu do innych. Może wysyłać na orbitę satelity ważące do 250 kilogramów. To mnie bardzo zaskoczyło. Nie wiedziałem, że umieszczamy tak ciężkie satelity. Już zakończył wszystkie testy rakiet. To wielka sprawa.

– Dokładnie. On jest jednym z moich kandydatów do tytułu Światowego Przedsiębiorcy Roku.

– Dodajmy jednak, że na razie nie wysłał wielu rakiet w kosmos.

– Ale jest pierwszą prywatną firmą z południowej półkuli, która wysyła rakiety w kosmos. I jest jedyną prywatną firmą, która posiada kosmodrom.

– Na początku zamierza wysyłać jednego satelitę miesięcznie, ale docelowo mogą być wysyłane satelity co 3 dni, co 72 godziny. Posiada on na to licencję, wszystkie niezbędne komponenty.

Używa więc ekonomii skali, żeby zbić koszty.

Używa włókien węglowych tak jak jachty w Regatach o Puchar Ameryki. Ja jestem zainteresowany wyścigami jachtów żaglowych. W zeszłym tygodniu byłem na Bermudach. Zaraz wracam na Nową Zelandię i lecę na Bermudy na finały. Mieliśmy już ten puchar, ale go straciliśmy. Będzie tam mnóstwo Nowozelandczyków. Także kadłuby Boeingów 787 są zrobione z włókien węglowych. Dlatego robi się z nich także rakiety. Oczywiście one są jednorazowe i wyjątkowo wytrzymałe w stosunku do swojej wagi. Takie jak właśnie muszą być rakiety. Boeing 787 jest pierwszym samolotem komercyjnym wykonanym z tego materiału. On więc zbudował z niego rakiety. One wytwarzają strasznie wielką moc, paliwo spalane przez pierwsze 110 sekund daje moc 250.000 koni mechanicznych. A to tylko pierwszy człon.

– Sir Williamie, bardzo miło było pana spotkać, bawmy się dobrze dziś wieczorem i miejmy nadzieję, że nasz kandydat wygra.

– Tak, zobaczymy jak to dzisiaj się rozwinie. Dziękuję.

To tyle z Monaco. I jak wam się to podobało i chcecie usłyszeć więcej o najlepszych przedsiębiorcach świata, o tym jak myślą, jak działają to zasubskrybujcie tutaj. A tutaj zobaczycie jeden z moich najlepszych filmików. Natomiast tutaj jest nagranie z mojego ostatniego TEDx, który dałem we Wrocławiu, który z pewnością was zainspiruje.

Do zobaczenia i dzięki z Monaco.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

3 thoughts on “Wywiad: Sir William Gallagher – Przedsiębiorca Roku 2002 – Nowa Zelandia (wideo)”

  1. Ale gaduła.. 😛 po tym i ostatnich Twoich wywiadach widać, że powielają ten sam schemat o którym mówił Peter Thiel na jakimś wykładzie; zajmij nisze i zostań w niej monopolistą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s