Co to jest zławiel? Wywiad z Markiem Kowalczykiem (wideo)

Rozmawiamy z Markiem Kowalczykiem, jednym z najbardziej oczytanych i elokwentnych ludzi, jakich znam, o zławieli, o teorii ograniczeń i o tym co to ma wspólnego z miliarderami.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

-Witam Was dzisiaj, jestem tutaj dzisiaj siedzę z Markiem Kowalczykiem, organizatorem TEDxWSB we Wrocławiu, główny organizator. Czym, poza tym się zajmujesz Marek?

-Poza tym zajmuję się zarządzaniem projektami w MANDARINE Project Partners oraz wydawaniem książek, powieści biznesowych o teorii ograniczeń, jako MINT Books no i prowadzę studia podyplomowe też z zarządzania projektami, też na WSB.

-W skrócie Marek jest jednym z najbardziej, z ludzi robiących największe wrażenie na mnie jako ktoś z niesamowitą wiedzą i ilością przeczytanych książek i wiedzą. Łączącym te wszystkie najróżniejsze dziedziny wiedzy, najróżniejsze aspekty życia i miotającym cytatami z prawej i z lewej. Witam Marku w moim podcaście.

-Bardzo mi miło i dziękuję, o czym będziemy dzisiaj rozmawiać?

-O czym będziemy rozmawiać? Słyszałem, że stworzyłeś słowo, w języku polskim, jakiś neologizm, co to jest za słowo?

-To jest słowo zławiel.

-Zławiel?

-Zławiel. Chciałem jeszcze powiedzieć, że oprócz tego, że tak sobie któregoś dnia wymyśliłem to słowo, nie jestem jedyną osobą, która tego słowa używa.

-Czyli wprowadziłeś jakby do języka polskiego, w biznesowym światku słowo zławiel. Co oznacza to słowo?

-Zławiel to oznacza zła wielozadaniowość, to jest taka zbitka dwóch słów, czyli taka sytuacja, w której robimy tak dużo, że to wszystko się nam zaczyna rozjeżdżać. Czyli, tak jak żongler, który ma w powietrzu za dużo piłeczek. Jedna piłeczka-żongluje, dwie piłeczki-żongluje, trzy-żongluje, cztery daje rade, pięć daje rade, ale siódma piłeczka i wszystko mu się rozwala. To jest zławiel, tak w największym skrócie, więc to jest taka tematyka, którą się zająłem.

-I to jest twój konik i powiedzmy jesteś ekspertem w tej dziedzinie?

-Ja jestem wybitnym praktykiem w zakresie złej wielozadaniowości i dlatego tym się zająłem, bo to jest coś co mnie strasznie dotyka.

-Ale praktykujesz to w życiu codziennym?

-To znaczy ja to praktykuję, ale ja chcę przestać praktykować, to jest problem, która ja mam. Więc troszeczkę na takiej zasadzie, lekarzu ulecz się sam, zająłem się tematem, który mnie strasznie boli, dotyka. Dlatego mogę powiedzieć, że jestem autorytetem, no bo to jest problem, który ja mam. I troszeczkę się tym zajmuje na takiej zasadzie rozwiązywania tego problemu u innych, rozwiązując go u siebie. Więc wiem, jak to wygląda od wewnątrz, zarówno od strony osobistej jak i od strony organizacji czy firm, czy działów, czy jakichś procesów.

-A ma to jakiś związek z teorią ograniczeń, która też jest twoim konikiem?

-Tak, tak no to jest jedno z podstawowych elementów teorii ograniczeń jest to skupienie uwagi. I kiedy dziennikarz poprosił doktora Goldratta o to, czy on mógłby wyjaśnić o co chodzi w teorii ograniczeń w jednym zdaniu to doktor Goldratt powiedział “To ja ci to wyjaśnię jednym słowem, ja ci to wyjaśnię stojąc na jednej nodze”, tak jak jest to żydowskie powiedzenie, wyjaśnij mi na czym polega Talmud stojąc na jednej nodze. no i doktor Goldratt stanął na jednej nodze i powiedział Focus, czyli skupienie uwagi. A zławiel jest przeciwieństwem skupienia uwagi. I teraz ja mam do ciebie pytanie, mogę?

-No dawaj, dawaj.

-Bo nie wiem, czy państwo wiedzą, być może są wśród was tacy, co jeszcze nie wiedzą Rafael jest znany jako łowca miliarderów, znaczy nie to, że tam biega z dzidą i ich tam nie wiem, poluje na nich i im tam głowy nabija, ale jest łowcą w pozytywnym sensie. Czyli, wyszukuje tak jak przed nim Napoleon Hill, tak jak być może znany wam Tim Ferris wyszukuje osoby, które coś osiągnęły, miliarderów, nie milionerów, jak to mówisz Rafel? Milionerem to może być?

-Każdy, przyziemny przedsiębiorca jest milionerem, ja jestem milionerem. Ty pewnie też jesteś milionerem, to nie jest nic wielkiego w biznesie. Tak?

-No właśnie i tu chodzi, aha jeśli chodzi o miliarderów dolarowych, to jeszcze sprecyzujmy.

-Tak, w Polsce 3 osoby są dolarowymi miliarderami tak, żeby wiedzieć jaka to skala, o jakich ludziach mówimy, 3 najbogatsze osoby w Polsce.

-Dokładnie więc to jest z kolei Rafael Twoja pasja i chciałem cię spytać też dwa słowa, jak ty się wkręciłeś w ten temat, bo to jest moja historia, to jest mój ból, mój problem, który ja sam chcę rozwiązać i oferuję to innym lepiej lub gorzej. A jak ty trafiłeś do tego tematu, zostałeś miliarderem i nie wiem, to nie ma sensu?

-Mnóstwo czynników było, ale może powiem taką historię, że byłem na takim szkoleniu kiedyś, chyba się nazywało Millionaire Mind Intensive Harva Ekera no i tam ludzie, nie wiem byli podekscytowani, uderzali sobie piątkę i krzyczeli ‘You have a millionaire mind,’ czyli masz umysł milionera itd. Ja byłem jednym z nich, tam było może z 2 tysiące ludzi i w pewnym momencie dziwnie się czułem z tym, nie dlatego, że amerykańska taka euforia i tak dalej, ja nie mam z tym problemu, ale zasadniczo ‘You have milionaire mind’ no stwierdziłem, dlaczego się dziwnie czułem, bo ja już byłem wtedy milionerem, stworzyłem firmę, więc to nie był wielki deal dla mnie.

-Powiedz mi coś, czego nie wiem.

-Powiedz mi coś, czego nie wiem i dlaczego oni przedstawiają tych milionerów jako przykład, skoro to są ludzie na moim poziomie. Tak? Czyli, jak ja miałbym się uczyć to to ja wolałbym billionaire mind, czyli umysł miliardera.

-Duży krok dalej.

-Duży krok dalej, czyli o 3 rzędy wielkości wyżej. Tak? No, wtedy to był jeden z takich jakby aspektów, gdzie zakiełkowało, że ja powinienem się uczyć od miliarderów. Po prostu zacząłem wyszukiwać, docierać, przekonywać do swojej książki, żeby po prostu zbadać co sprawiło, że takie sukcesy osiągnęły, co jest w osobowości miliarderów.

-No właśnie i teraz w naszej rozmowie, chciałbym żebyśmy połączyli Twój wątek i mój wątek, bo mnie, tak jak rozmawialiśmy wcześniej, mnie strasznie interesuje: miliarder a zławiel, czyli czy to są osoby, które działając i na płaszczyźnie osobistej i na płaszczyźnie zawodowej, raczej skupiają się i zawężają swoją aktywność czy raczej idą bardzo szeroko i nie wkładają, przepraszam tutaj za określenie wszystkich jajek do jednego słoika.

-Przepraszam nie słyszałem takiego określenia.

-Po polsku się mówi, że do słoika, a jak ja powiedziałem?

-No, że do jednego słoika.

-A chodziło do koszyka, ale niektórzy mogą do słoika.

-Bo to jak wiesz jak masz gotowane, możesz do słoika. Zostawmy to.

-Czy raczej się skupiają w życiu osobistym i zawodowym, pamiętam, że rozmawialiśmy wcześniej o wstawaniu rano, czyli osobiście i w biznesie.

-Tak, po pierwsze skupiają się głównie na życiu biznesowym, wbrew pozorom miliarderzy mają bardzo proste, nieskomplikowane życie osobiste.

-To znaczy?

-Kogoś poznali i…

-Czyli jednozadaniowość.

-Jednozadaniowość, no chyba, że się z tym za bardzo nie obnoszą, ale myślę, że znam miliarderów na tyle, to jest standard. Oczywiście są wyjątki i tak dalej, ale, tak jak mówię, zwykle, skupiają się na biznesie. Co im daje oczywiście o wiele większą siłę przebicia, bo to na czym się skupiasz…

-No to wtedy dostajesz.

-To dostajesz i to wtedy działa. To rośnie. Tak? To jest jedna rzecz. Druga rzecz, którą zauważyłem, co mnie zdziwiło to jest, nie wiem, czy to ma wpływ, na wielozadaniowość, to jest wysoka responsywność, np. najlepszy obecnie przedsiębiorca na świecie, Many Stul, światowy przedsiębiorca roku 2016, jest moim przyjacielem i jak ja do niego napiszę, to dostaję odpowiedź w przeciągu, maksymalnie pół godziny, zazwyczaj to jest 10- 15 minut. Co mnie bardzo dziwi, jak to działa i jak to w jego przypadku działa z innymi rzeczami, przecież on jakieś zadania, robi spotkania, na czymś się musi skupić a mimo to on jest właśnie bardzo responsywny. Czyli tak wielozadaniowość, czy ta zławiel no nie do końca oni jej unikają, mają jakieś wyjątki od tej zasady i na przykład…

-Może odbiera tylko od ciebie?

-Może być, no jeden tak a propos najlepszy przedsiębiorca z zeszłego roku z kolei, jak się go zapytałem dlaczego mi tak szybko odpisuje, bo mnie to zdziwiło to powiedział mi właśnie, dokładnie to co mi mówiłeś, bo wiem, że to jest dla ciebie ważne. Tak? I dlatego mi… ten też w przeciągu pół godziny. To jest ten, który ci mówiłem wczoraj, że nie ma sekretarki, bo uważa, że sekretarki są niepotrzebne i sobie nie wyobraża, żeby ktoś miał tyle pracy, żeby potrzebował sekretarki. No więc, jest miliarderem i ma 200 firm. Tak?

-No pewnie dlatego, że jest zorganizowany, że ma inne struktury.

-Dokładnie i co do właśnie zławieli, oni jakby unikają tych wielozadaniowości, mimo tego, że niektórzy z nich mają setki firm. Tak? Albo na przykład, to co mówiłem wczoraj, facet ma 14 tysięcy sklepów. Tak?

-Trudno się zaangażować w pracę w 14 tysiącach sklepów jednocześnie. Muszą delegować.

-Tak, podejrzewam, że by mu też brakło czasu, jakby miał sekundę na jeden sklep dziennie, ale kwestia w tym, że to jest ułożone w odpowiednich strukturach, czyli oni stosują bardzo dużo eliminacji po pierwsze, czyli tak naprawdę zajmują się tym co ma sens, a nie wszystkim dookoła.

-A jaki jest klucz tych eliminacji?

-Zaraz, zaraz ci powiem, a druga rzecz to jest delegacja. To jest właśnie, jedną z miliarderskich rzeczy jest umiejętność skutecznej delegacji. Tak?

-Co oni eliminują, co delegują i jak pilnują? Delegowanie to nie jest rzucenie i zostawienie.

-Dokładnie, więc tak po pierwsze na czym się skupiają? Skupiają się po pierwsze na rzeczach, gdzie jest największy wzrost wartości, wzrost, no bo wiedzą, że z tego można najwięcej wyciągnąć. Czyli to jest taki typowy dylemat wielu ludzi w biznesie, na czym się skupiać, na tym co jestem dobre czy na swoich mocnych stronach czy na słabych. Więc miliarderzy skupiają się na swoich mocnych stronach, tam, gdzie wiedzą, że mogą być naprawdę dobrzy, tam gdzie mogą największy upside mieć, czyli wzrost, zyski czy korzyści. Tak? A nie tam, gdzie mogą stracić. Te rzeczy, które są słabe to albo eliminują, albo delegują, delegują ludzi, którzy są w tym dobrzy, najlepsi i im to przekazują. No, to jest to i właśnie oni się zwykle a propos zławieli, unikania zławieli, generalnie w biznesie znajdują rzecz, gdzie dobrze się czują, w której czują się mocni i na tym się skupiają. Wszystko inne pozostawiają.

-Na przykład, no bo rozmawiałeś już chyba z kilkudziesięcioma miliarderami…

-25.

-25.

-Czy jest taki typowy wątek, na którym ci ludzie się skupiają, czy to jest u każdego zupełnie inaczej.

-To jest kwestia stylu, niektórzy są dobrzy w początkowej fazie, inni bardziej w managemencie, inni są bardziej wizjonerami. To już jest kwestia stylu, ale zasadniczo jest tak, że nikt nie jest dobry we wszystkim, więc oni sobie zdają z tego sprawę i ważne jest, żeby znać siebie, jakie są moje mocne strony i na tym się skupiać.

-Ok, czyli, można powiedzieć, że w takim procesie zostawania miliarderem ważne jest to, żeby znać swoje mocne strony, umieć oddelegować, tudzież wyeliminować to co pozostałe. Ale jak przypilnować, jak oddelegować i potem przypilnować tego co jest oddelegowane, bo tak jak mówiliśmy wcześniej to oddelegowanie to nie jest porzucenie tematu. Jak oni tego pilnują? Tych struktur, tych 14 tysięcy sklepów, no na pewno nie jeżdżą sami, nie sprawdzają tego wszystkiego sami, to nie jest możliwe.

-Delegacja to jest nauka sama w sobie, mamy mało czasu, żeby tu się pochylać nad tym.

-No to może będzie następna rozmowa o delegowaniu?

-No właśnie, ja bym proponował, że jak się kiedyś spotkamy, porozmawiamy pół godziny, godzinę, może na jakieś…

-To może poprosimy naszych widzów, żeby w komentarzach dali informacje czy chcecie, żebyśmy porozmawiali o zławieli, o delegowaniu, o tym jak rozpoznać mocne strony.

-No właśnie, mamy zasadniczo twoimi konikami jest: zławiel, teoria ograniczeń, moim zainteresowaniem jest myślenie miliarderów, zarządzanie projektami, łańcuch krytyczny, no różne tematy, czyli napiszcie co was, co na skrzyżowaniu tych tematów może was zainteresować, to wtedy chętnie pogadamy, bo to są rzeczy, które nas obu interesują, wtedy sensownie możemy wam dać jakąś wartość z tego, informacje i tak dalej.

-No, może ktoś z was też zostanie miliarderem.

-No, po to to robimy.

-Nie da ukryć

-No dobra, to dzięki, do usłyszenia, do zobaczenia z Wrocławia, dzięki Marek.

-Dzięki Rafael. Do następnego razu.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s