Jak zacząć od zera? 5 pierwszych kroków w drodze do sukcesu (wideo)

Od czego zacząć gdy nie ma się nic? Co robić na początku by osiągnąć wielki sukces w biznesie i w życiu? Podaję 5 prostych kroków na przykładzie Andrew Carnegie, który jako biedny emigrant zaczynał od zera i stosując je stał się najbogatszym człowiekiem nie tylko w Ameryce, ale na całym świecie.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam dziś z tłocznego i głośnego Nowego Jorku. Za mną widzicie Carnegie Hall, jedną z najsłynniejszych sal koncertowych na świecie. Andrew Carnegie był jednym z najbogatszych, no w zasadzie na początku XX wieku najbogatszym człowiekiem na świecie. I dziś wam powiem 5 rzeczy, jak on to zrobił, będąc biednym emigrantem w Stanach Zjednoczonych, zaczynając od zera stać się najbogatszym człowiekiem. Pięć rzeczy jak zacząć, nie mając nic. Czyli 5 lekcji z jego dzieciństwa.

Musiałem zmienić stronę ulicy, bo tam było bardzo głośno myślę, że tutaj będzie trochę lepiej. Tutaj za mną widzicie tylne wejście do Carnegie Hall. W komentarzach w mailach do mnie pojawiają się pytania jak zacząć, co robić na początku, że ja mówię o miliarderach i w zasadzie mówię to dla przedsiębiorców, dla kogoś kto chce budować wspaniałe biznesy, kto chce osiągać wielkie sukcesy w biznesie. Ale jak zacząć nie mając nic? Tak? Od zera.

Więc dziś opowiem wam jak to zrobił Andrew Carnegie, o jego dzieciństwie, od czego zaczynał, jakie początki. Na jego przykładzie powiem wam te pierwsze parę kroków jakie należy podjąć, jakie dobrze jest zrobić. Bo on przyjechał jako biedny emigrant z rodzicami do Stanów Zjednoczonych z Irlandii. Nie mieli nic dosłownie, żyli w ekstremalnej biedzie, ledwo wiązali koniec z koniec i on musiał bardzo wcześnie zaczynać, chyba w wieku 12 czy 13 lat już poszedł pracować. I pracował na początku w fabryce, gdzie jego ojciec pracował tudzież w warsztacie, gdzie jego ojciec pracował jako taki pomagier do wszystkiego, żeby w ogóle w jakiś sposób rodzinie pomóc się utrzymać i przeżyć. Ale jak wiecie po jakimś tam czasie stał się najbogatszym człowiekiem, nie tylko w Stanach, ale na świecie. Na początku XX wieku przez parę lat to on właśnie dzierżył koronę najbogatszego człowiek na świecie.

Co zrobił w tym kierunku, żeby do tego dojść?

Pierwszym jakby takim punktem, od którego zaczął, to jest to, że był po prostu pomocny ludziom, był przydatny do czegoś, dla swojego pracodawcy, dla ludzi wokół siebie. Żeby widzieli, że on chce, że mają z niego pożytek. Tak? Więc w każdej pracy, chociażby była to naprawdę bardzo prosta praca, robił więcej niż od niego wymagano tak, żeby był zauważony. Tak? I przez to mógł bardzo szybko, w przeciągu miesięcy zmieniać prace na coraz lepsze tudzież oferowano mu coraz lepsze prace. On zaczynał właśnie jako taki popychadło od niczego, chyba za dolara tygodniowo. Później został operatorem pieca parowego, za chyba dwa dolary tygodniowo, nie za półtora chyba dolara tygodniowo. Później został zwerbowany jako pomocnik do pisania znaczy, żeby pisał jakieś rachunki, listy i tak dalej, ponieważ umiał pisać i miał ładne pismo, czytelne pismo, jako pomagier szefa, został jako sekretarka taka szefa tudzież pisarz szefa. Czyli pierwsza rzecz bądź pomocny, bądź przydatny. Tak? W drugim punkcie, znajdź dostęp i otocz się ludźmi sukcesu, ludźmi jakimi ty byś chciał się stać. Dla Andrew Carnegie takim przełomowym momentem było to, że pojawiła się okazja, żeby zostać gońcem. Co robił goniec? Goniec dostarczał telegramy, które były przesyłane telegrafem i wydrukowywane czy też spisywane do odbiorców w danym mieście. I dlaczego to było atrakcyjne? Właśnie dlatego, że te telegramy w tamtym czasie to była droga sprawa i to się używało głównie w biznesie, dla ludzi w biznesu. I wiadomo, że szybka informacja, wymiana informacji jak to było drogie mogli sobie na to pozwolić tylko najbogatsi ludzie tudzież właśnie szefowie firm albo jakieś ważne osoby, może w polityce, w administracji i tak dalej. I on poprzez to, że im dostarczał te rzeczy, osobiście jakby miał z nimi kontakt. I oczywiście mógł zawsze z nimi zamienić porę słów, small talk, ale ponieważ on zawsze był pomocny i robił więcej niż trzeba, więc oczywiście zdobywał ich sympatię i często było tak, że te telegramy, ponieważ wiedział już kto jest kto, nawet nie dostarczał do biura, tylko jak kogoś spotkał już na ulicy, bo akurat szedł on ulicą to jemu dostarczał ten telegram na ulicy, za co dostawał dodatkowy napiwek i oczywiście słowa uznania. Bo oczywiście takie dostarczenie było dużo szybsze niż dostarczenie dla sekretarki gdzieś w biurze, jak ten ktoś był właśnie na przerwie obiadowej albo poza biurem to dostawał to wieczorem albo następnego dnia. Tak? Czyli to jest następny punkt, to jest właśnie znajdź dostęp, otocz się ludźmi sukcesu, takimi ludźmi jakimi ty byś chciał się stać, wielkimi ludźmi. Tak? Od których możesz się coś nauczyć, coś podłapać. W znajomości z którymi, w kontaktach z którymi możesz właśnie skorzystać. I o robił to już w wieku 14 lat. Następnym punktem jest czytanie. Andrew Carnegie korzystał w biblioteki, która była udostępniana przez pewnego bogatego człowieka. To było w Pittsburghu i ta biblioteka była udostępniana chłopcom, którzy nie chodzili do szkoły średniej tudzież wyższej, nie mieli średniego-wyższego wykształcenia, to byli chłopcy klasy robotniczej, którzy mieli jedynie jakieś podstawowe wykształcenie. Andrew Carnegie przywiózł wykształcenie, czy chodził do podstawówki w Irlandii, ponieważ właśnie w Irlandii wówczas już był obowiązek szkolny, to było bardzo postępowe. I właśnie on korzystał z tej biblioteki i czytał po prostu co dawało mu jakby dostęp do idei, do myślenia wielkich ludzi, dostęp do świata i tak dalej. W dzisiejszych czasach oczywiście mamy Internet, z informacją nie ma problemu, mimo to wiele ludzi nie czyta. Tak jak mówił Oscar Wilde, ktoś kto nie czyta nie ma żadnej przewagi nad analfabetą, czyli kimś kto nie umie czytać, bo po prostu też nie czyta. Tak?

Więc Andrew Carnegie uważał właśnie to czytanie czy tą edukację, którą zdobył, czy ten dostęp do tej biblioteki za tak ekstremalnie ważny w jego sukcesie, w jego życiu, w tym co osiągnął, że później jak stał się bardzo bogatym człowiekiem, wyobraźcie sobie, że ufundował 3,000 bibliotek, głównie w Stanach Zjednoczonych, ale też poza Stanami, chyba w Anglii, Irlandii. Wyposażył je oczywiście w książki i tak dalej. No coś niesamowitego, wyobraźcie sobie 3,000 publicznych bibliotek. Oprócz tego oczywiście stworzył kilka uniwersytetów, miał ważny udział w budowie szkolnictwa wyższego w Stanach Zjednoczonych, w Irlandii i też w Wielkiej Brytanii. Czyli po prostu jego zdaniem to było bardzo, bardzo ważne, żeby właśnie mieć dostęp do tych wielkich pomysłów i pobudzało to też jego wyobraźnię.

Musiałem jeszcze raz zmienić miejsce, jestem teraz w Central Parku, po prostu tam za głośno było. Następnym punktem jest przejąć odpowiedzialność i stać się liderem. O co chodzi? W przypadku Andrew Carnegie tam było kilku tych chłopców, kurierów i ktoś musiał po pewnym czasie nimi zawiadywać, organizować to, koordynować, więc Andrew przejął tą odpowiedzialność, stał się tym jakby menadżerem tych kurierów. Poza tym, że ich koordynował, nimi zawiadywał, to też rekrutował nowych kurierów, był za to odpowiedzialny, ale chyba co najważniejsze, to było to, że on zawiadywał też kasą napiwków. Ci kurierzy, tam był taki jeden punkt sporny, konfliktowy, bo były telegramy dostarczane poza tą strefą podstawową, poza centrum tej miejscowości, przy tych telegramach odbiorca był zobowiązany dać napiwek minimum 10 centów dostawcy, kurierowi. I oczywiście siłą rzeczy, dla nich no jak zarabiasz, on wtedy zarabiał 2,5 dolara jako kurier, 2,5 dolara tygodniowo. Więc jeśli zarabiasz 2,5 dolara i za taki telegram dostajesz 10 centów, powiedzmy dostarczasz dwa takie telegramy dziennie przez 5 dni to masz już dolara dodatkowego, to jest to dla ciebie bardzo dużo pieniędzy. Tak? Weźmy pod uwagę, to jest jeszcze XIX wiek. Tak? To jeszcze nie jest nawet XX wiek, dolar wtedy miał nieco inną wartość. I oczywiście to był punkt konfliktowy, punkt sporny, bo każdy z tych chłopców te telegramy chciał dostarczać, więc oni ciągle walczyli o to kto ma dostarczyć ten telegram. I Andrew Carnegie przejął odpowiedzialność i jakby pokazał swoje przywództwo rozwiązując ten problem, przedstawiając rozwiązanie i implementując to. A rozwiązanie było takie, żeby po prostu pracować dla wspólnej kasy, żeby się nie kłócić, jakby równo to rozdzielać i na koniec miesiąca czy tygodnia dzielić się tymi napiwkami, po równi, czy tam według jakiegoś klucza. Tak? I on właśnie zawiadywał tą kasą, tymi pieniędzmi, czyli przejmij odpowiedzialność, weź przywództwo i zacznij operować pieniędzmi innych. Oczywiście do tego jest potrzebne zaufanie innych. Czyli musisz być człowiekiem godnym zaufania, żeby coś takiego, żeby inni powierzyli tobie tą odpowiedzialność, swoje pieniądze czy zawiadywanie swoimi pieniędzmi i oczywiście dali się tobie prowadzić. Tak?

I ostatni punkt. Ostatni punkt jest taki, żebyś zdobył jakąś unikalną wiedzę, jakąś umiejętność, która da ci przewagę nad większością ludzi, nad innymi. Po prostu da ci coś co mało kto posiada. Tak zwane po angielsku Edge. W dzisiejszych czasach powiedziałbym, że to są jakieś technologie, umiejętności, wiedza z zakresu technologii, w jego czasach to było, może ci się wydawać trywialne, ale chodzi o pełne księgowanie. On w wieku 14 lat poszedł na kurs i też namówił na to swoich kolegów kurierów, którzy później też stali się bardzo bogatymi ludźmi, ponieważ w dalszym ciągu i to też jest typowe dla miliarderów po prostu z nim w innych firmach później działali. On ich zatrudniał, powierzał im odpowiedzialność, ważne funkcje. Ale czego on się nauczył? On się nauczył pełnej księgowości, tak zwanej podwójnej księgowości, w tamtych czasach większość firm działała na pojedynczej księgowości, czyli pojedynczym wpisie w jakieś tam księgi obrotu, czy towarowej i tak dalej. Natomiast podwójna księgowość była i jest znacznie lepszym system, dającym większą kontrolę, większą dyscyplinę i przejrzystość tego co się dzieje w firmie. I on już w wieku 14 lat, wyobraź sobie, żebyś ty w wieku 14 lat znał, umiał operować pełną księgowością. Później dało mu to znaczną przewagę w biznesie. Najpierw jako pracownik a później w biznesie. I to była jedna z podwalin jego późniejszego sukcesu. I teraz ty nie musisz wiedzieć wszystkiego o wszystkim, wszystkie wiedzie, we wszystkim być najlepszy, ale powinieneś mieć przynajmniej jeden, może parę skilów, umiejętności i jakąś unikalną wiedzę, która właśnie, która jest na topie, która jest przyszłościowa i która najlepiej, żeby to było w obszarze biznesu i która da ci zdecydowaną przewagę. No i czym lepszy w tym jesteś, ważne jest, żebyś naprawdę w tym był dobry.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

2 myśli na temat “Jak zacząć od zera? 5 pierwszych kroków w drodze do sukcesu (wideo)”

  1. Bardzo przyciągający tytuł i jeszcze bardziej wartościowa zawartość. Genialne i czytelne słowa, zwłaszcza z ust człowieka, który sam już jest ogromnie inspirującym człowiekiem sukcesu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s