O Działaniu z Melbourne (wideo)

Zainspirowany pewną uliczką w Melbourne dzielę się z wami paroma przemyśleniami na temat działania.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam Was dzisiaj z Australii, z Melbourne.

Przechodziłem taką pewną uliczką tutaj ciekawą i naszły mnie pewne przemyślenia, które chciałem wam powiedzieć. Mianowicie uliczka się nazywa AC/DC Lane, to jest w takim obszarze, gdzie dużo graffiti jest i tam też ciekawe, fajne graffiti są. Ale nie to wzbudziło moje zainteresowanie tudzież nie nad tym się zastanawiałem. Zastanawiałem się nad tym co ci ludzie zrobili albo inaczej, co zrobili innego, że oni za życia dostali ulicę z ich nazwą. Nie wiem może gdzieś indziej jeszcze na świecie są ulice o nazwie AC/DC, no ale w każdym bądź razie tutaj w Melbourne na pewno taka jest. Nie wiem ilu z was za życia otrzymało ulicę z jego nazwą, z jego nazwiskiem? Ja bynajmniej takiej na razie nie otrzymałem i jeśli ktoś otrzymał to prosiłbym o odpowiedni komentarz. Niezależenie od tego co się myśli o ich muzyce, ja nie jestem jakimś fanem AC/DC, bo nigdy tak specjalnie nie słuchałem, miałem taki okres, gdzie słuchałem więcej rocka, ale AC/DC jakoś nieszczególnie mi podchodziło. Już nie mówiąc o stylu życia czy powiedzmy światopoglądzie tych ludzi. Tak? Ale niezależnie od tego co się myśli o nich, jednak coś musieli zrobić takiego, że władze miasta albo może ludzie, nie wiem kto o tym decyduje, pewnie władze miasta zadecydowały, żeby nadać nazwę AC/DC jednej z ulic. I się zastanawiałem co oni takiego zrobili? Na pewno, żeby otrzymać ulicę za życia to nie należy zwlekać. Tak? Oni na pewno po prostu działali, szybko, znaczy szybko, wcześnie działali na tyle, że mogli tyle rzeczy dokonać czy taki sukces osiągnąć, żeby już za życia albo tylu fanów zdobyć w tym przypadku, czy wyznawców, żeby za życia już otrzymać taką ulicę. Tak?

To jest jedna rzecz. Ale ja zauważyłem, że dużo ludzi po prostu pyta po co, dlaczego, a po co to robisz, albo ja po co mam to robić, nie lepiej po prostu odpocząć, poczekać a może się coś zmieni, a może będzie lepiej i tak dalej. Zamiast pytać dlaczego, pytajmy lepiej dlaczego nie. Dlaczegóż by nie? Tak? Bo jest tak, że po prostu jak zaczniemy coś robić to to prowadzi często do nieoczekiwanych rezultatów, po prostu jakąś drogę podejmiemy, jesteśmy za rok, za dwa lata w takim miejscu o którym byśmy w ogóle nie przypuszczali, że tam możemy zajść, w sensie dosłownym i przenośnym, że możemy czegoś takiego dokonać.

Podam wam przykład. Ja na przykład nie chcę wam tutaj siebie jako przykład podawać, w takim sensie, że no tutaj róbcie to co ja, czy tego. Nie, tylko chcę po prostu powiedzieć wam z mojego doświadczenia jak to wygląda. Jak podam przykłady z mojego życia to po prostu sam tego doznałem i chcę pokazać wam jak to u mnie na przykład działa. Pamiętam, że wpadłem na pomysł jakiś czas temu, żeby dać mowę na TEDx’e. TEDx, możecie wejść na ‘niemożliwie jest łatwiejsze niż myślisz’ znaczy wejść na YouTube, poszukać ‘niemożliwie jest łatwiejsze niż myślisz’ i tam zobaczycie tą mowę. Też linka dam pod spodem to będziecie widzieli. I pamiętam, że dużo ludzi mówiło po co ci to, masz biznes, masz ten projekt, masz to, masz tamto, robisz tyle rzeczy i teraz jeszcze TEDx chcesz robić, to jest kupa przygotowania, organizacji i tak dalej, po co ci to jeszcze. Tak? No, ale się okazuje, że dzięki TEDx’owi po prostu, to się dosyć popularne stało i dużo ludzi się do mnie zgłasza z bardzo ciekawymi rzeczami, z bardzo ciekawymi projektami, bardzo ciekawymi pomysłami. A także biznesowo to w jakiś sposób, jeszcze nie mogę powiedzieć, żeby to do jakiegoś konkretnego projektu doprowadziło, czy do jakiejś rzeczy konkretnej zmiany albo jakiejś korzyści w moim życiu, ale z pewnością przynajmniej taka teoretyczna możliwość zachodzi. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, jestem tutaj w Melbourne u miliardera, znaczy nie tylko u miliardera, on jest najlepszym przedsiębiorcą świata. Jest takie największe doradztwo biznesowe na świecie czy globalne doradztwo biznesowe, nazywa się Ernst&Young, to są po prostu ci, którzy doradzają największym firmom, największym koncernom światowym. I oni raz w roku jakby wyznaczają czy mianują najlepszych przedsiębiorców w każdym kraju, czy wybierają najlepszego przedsiębiorcę w każdym kraju. Raz do roku oni przyjeżdżają do Monako, ci krajowi zwycięzcy i jest tam wybierany najlepszy przedsiębiorca świata. To się nazywa World Entrepreneur of the Year, czyli Światowy Przedsiębiorca Roku. Właśnie Manny Stul jakiś miesiąc temu został światowym przedsiębiorcą roku, tego roku. To jest ten miliarder do którego tutaj przyjechałem, on mnie tutaj zaprosił do Melbourne w ramach mojego projektu. No i to jest taki dwudniowy wywiad przeprowadziliśmy. I on na przykład pisze w mailu jednym słowem na przykład dinner, znaczy w sensie czy idziemy też na dinner, na kolację. No i ja właśnie odpowiadam dokładnie tymi słowami Why not? Dlaczegóż by nie? Tak? Nie szukam, dlaczego iść z miliarderem na kolację czy nie, tylko dlaczegóż by nie. No się okazało, że bardzo ciekawa taka bardziej prywatna rozmowa, tam poza wywiadem, także zobaczymy co tam z tego wyniknie. Albo inna rzecz, też jadę w najbliższym czasie do najlepszego przedsiębiorcy świata z zeszłego roku. Tam do Francji jadę i tam jest po prostu kwestia tego, że ustalamy jaka data. W wrześniu miałby więcej czasu a teraz ma tam tylko, podał mi, dwa dni w jakich to by było możliwe. Jeden dzień to jest niemożliwe, ponieważ ja będę jeszcze w Australii. Drugi dzień to będzie zaraz niedługo po przyjeździe. Ja wiem, że się za dobrze nie mogę przygotować do tego i wolałbym być lepiej przygotowany. Ale sobie myślę, do września to nie wiadomo co się może wydarzyć, więc lepiej po prostu tu i teraz. Spotkajmy się z tą datą sierpniową mimo, że wiem, że będzie to dla mnie tam bardziej kłopotliwe, bo wokół tego mam dużo terminów i też będzie mi ciężko zdążyć przygotować, tam będę musiał trochę więcej się wysilić. Ale wiem, że przez to, że zyskam czas, jeden miesiąc, przez ten następny miesiąc już następne rzeczy mogą się wydarzyć. Tak? Czyli niektórzy ludzie się zastanawiają czy robić to czy nie. A niektórzy po prostu robią i za ten czas dopóki inni się zastanowią i zdecydują, żeby podjąć jakieś działanie, to ci są już o wiele, wiele dalej. Także zasadniczo nie czekajmy na jakąś optymalną chwilę, na optymalne warunki, bo często jest tak, że nam się wydaje, no nie poczekajmy, może właśnie będzie lepiej, to nie jest odpowiednia chwila, muszę się do czegoś bardziej przygotować, muszę bardziej się nauczyć czegoś tam. Wiem, że są ludzie zanim na przykład, chcą założyć biznes a były jedne, drugie, trzecie studia, jakieś kursy, czort wie co, a w rzeczywistości żadnego działania nie podejmują w tym kierunku. I namawiam was do tego, żeby nie czekać na ostatnią chwilę tylko po prostu, no taka chwila po prostu nigdy może nie nadejść, tylko działać tu i teraz. Wziąć się po prostu, podjąć działanie, action. Tak?

No to tyle z Melbourne. Dziękuję i do usłyszenia, do zobaczenia wkrótce. Cześć.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Advertisements

3 myśli na temat “O Działaniu z Melbourne (wideo)”

  1. Podobnie jest z Trumpem milarder wszystko ma i jeszcze mu się chce prezydentury w wieku 70 lat??? tak mówi „ulica”. Sęk w tym, że Trump utrzymuje pęd działania i dzięki temu, że mu się chciało i nadal chce osiągnął to co ma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s