Miliarderskie mity: Luksus (wideo)

Miasto Baden Baden to niemieckie miasto ludzi pięknych i bogatych, to symbol bogactwa i luksusu. Korzystam więc z okazji by opowiedzieć o jednym z mitów dotyczących miliarderów w zakresie wydawania pieniędzy i osobistego luksusu.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam dziś z Baden Baden, z niemieckiego miasta pięknych i bogatych. To idealna okazja, żeby porozmawiać o miliarderach i luksusie.

Często od was dostaję zapytania w stylu po co tym miliarderom te pieniądze, na co oni je wszystkie wydają, rozumiem miliony, żeby mieć na jakiś luksusowy styl życia, ale miliardy? Po co im to wszystko? I myślę, że te pytania wynikają po prostu z błędnego obrazu, z błędnego wyobrażenia na temat pieniędzy na temat luksusu i tego jak miliarderzy traktują pieniądze i luksus. Ja myślę, że to jest spowodowane mediami, jakimś obrazem bogatych ludzi jaki jest w mediach przedstawiany. Oczywiście, to co ludzie uważają za ludzi bogatych, to są zwykle milionerzy, nawet się definiuje jako UHVI, Ultra High Value Individuals, ludzi, którzy mają 25 milionów. I to jest uważane za ultrabogatych ludzi. Natomiast my tutaj mówimy o miliarderach, ja mówię o miliarderach, nie o kimś kto ma 25 milionów, tylko o kimś kto ma miliardy, czyli jest 40 razy bogatszy, przynajmniej 40 razy bogatszy niż ktoś, kto ma 25 milionów. Tak?

I teraz na co oni wydają te pieniądze i po co im to wszystko?

Zacznijmy od tego, że ten obraz przedstawiany, że miliarderzy nie mają co robić, tylko siedzą i się zastanawiają na co wydawać te pieniądze, wymyślają sposoby najróżniejsze, najbardziej perwersyjne sposoby wydawania pieniędzy. Ten obraz jest błędny. Owszem są miliarderzy, którzy lubią luksus, natomiast jest dużo miliarderów, którzy są niezwykle oszczędni i nie żyją luksusowo w ogóle. Znam ludzi, którzy nawet nie są milionerami, którzy żyją bardziej luksusowo, czy wydają więcej pieniędzy na życie osobiste i na własną przyjemność, na własne przyjemności niż niektórzy miliarderzy, których znam. Zaraz opowiem wam parę przykładów. Tak? Więc ten obraz miliardera, który wydaje na wszystko, kupuje sobie pozłacane jedzenie, czy coś takiego jest po prostu bardzo zakrzywiony. W większości wypadków, czy w dużej części wypadków, to nie odpowiada obrazowi prawdziwego miliardera.

No to powiecie, no to po co im te wszystkie pieniądze, na co oni wydają?

Więc teraz wytłumaczę wam jedną rzecz. Takie podejście do pieniędzy, że ja zarabiam pieniądze i dlatego je wydaję na swoje życie, na swoje przyjemności i tak dalej, to jest podejście ludzi biednych. Miliarderzy mają inne podejście do pieniędzy, dla miliardera pieniądze nie są po to, żeby je wydawać, pieniądze to jest jakby energia, z którą można coś tworzyć. Pieniądze są do inwestowania, do tworzenia wartości a nie do wydawania, do trwonienia, do wydawania na przyjemności. Miliarderzy zwykle nie wydają nawet 1 procenta pieniędzy, które zarabiają. Tutaj muszę jedną rzecz zaznaczyć, to nie znaczy, że niektórzy miliarderzy nie prowadzą luksusowego życia. Ja znam zarówno miliarderów, którzy pływają jachtami długości 200 stóp, czy tam powiedzmy 60-80 metrów i mają prywatne wyspy. Ale znam też miliarderów, którzy mieszkają w 3 pokojowym mieszkaniu, bo uważają, że nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Taki Narayana Murthy, który w 2003 roku został światowym przedsiębiorcą roku, czyli najlepszym przedsiębiorcą świata, on mieszka w dalszym ciągu w 3 pokojowym mieszkaniu, w którym mieszkał jak założył swoją firmę. A to jest w międzyczasie największa firma programistyczna na świecie, 200,000 programistów. A on sobie nie pozwala na żaden luksus, jedyny luksus na jaki sobie pozwala to są książki. Natomiast oczywiście są inni miliarderzy, gdzie to poczucie luksusu czy potrzeba luksusu jest dużo większa. Podam wam przykład znajomego, nie będę mówił nazwiska, ale siedzimy przy kolacji, jest lord angielski obecny, jest on, jest tam jeszcze dwóch, trzech innych ludzi, jestem ja. I ten lord mówi do niego słuchaj, acha i tak a propos ten akurat miliarder ma też ciągotki do drogich win, zna się bardzo na winach, ma taką piwnicę, która jest tam warta ileś milinów i tak dalej i tak dalej. No i potrzebował chyba pół godziny, godzinę, przed tą kolacją, żeby wybrać odpowiednie, pasujące wina do tej kolacji, oczywiście w odpowiedniej cenie. No i ten lord spróbowawszy tego wina po prostu się nim zachwyca i mówi do niego słuchaj ja myślę, że jak się kiedyś próbowało bardzo dobrych win, to już poniżej jakiegoś poziomu po prostu nie jest człowiek w stanie zejść, bo mu to nie smakuje. Na to ten miliarder mówi, nie no słuchaj ze mną tak nie jest mi nawet smakują wina za 80 euro. No, także w ten sposób możecie sobie wyobrazić na jakim poziomie ten człowiek wydaje pieniądze, na samo jedzenie. Oczywiście miliarderzy akurat jedzenie, jeśli masz tyle pieniędzy to naprawdę nie ma powodu, żebyś się źle odżywiał i chodził do najtańszego supermarketu, żeby kupować niezdrowe, konserwowane jedzenie. Oczywiście pierwszą rzeczą, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy, miliarderzy rzeczywiście wydają pieniądze, to jest zdrowe jedzenie, bo są tego świadomi, że ich ciało jest jakby najważniejszą ich własnością. I czynią dużo, żeby zachować jak najlepiej substancję swojego ciała.

Natomiast przykładowo angielski miliarder Peter Hargreaves, który od zera, bez żadnych pożyczek i bez zewnętrznego kapitału zbudował firmę, która weszła do FTSE100, czy stu największych korporacji angielskich. I on w ciągu jednego życia taką firmę zbudował. Oni chyba zarządzają majątkiem około 70 mld euro w tej chwili. To jest firma inwestycyjna tudzież serwisy finansowe. Jeśli ktoś jest w Anglii, interesuje się inwestowaniem to pewnie zna, Hargreaves Lansdown. Więc ten facet, on jest wielokrotnym miliarderem, on jeździ Toyotą Avensis 8 letnią, używaną, bo uważa, że lepszy samochód mu nie jest do niczego potrzebny. I tak sam wychował swoje dzieci. Jego córka na przykład jak ją odwiedza w Londynie w mieszkaniu to chodzi za nim i gasi światło, żeby oszczędzać elektryczność. Niektórzy są po prostu ekstremalnie oszczędni w swoim życiu prywatnym. I ważną rzeczą jest, żeby zauważyć, że właśnie ten stosunek do luksusu, do prywatnego luksusu nie ma wpływu na ich osiągnięcia biznesowe. To znaczy, że możesz lubić luksus i osiągać duże rzeczy w biznesie, możesz także chcieć żyć skromnie i też osiągać duże rzeczy w biznesie. Ale jedna rzecz jest ważna, jeśli twoją motywacją jest tylko luksus to nie zostaniesz miliarderem. Wśród miliarderów nie ma ludzi, których jedyną motywacją byłby luksus osobisty.

Dlaczego?

Dlatego, że ci ludzi, którzy są zmotywowani wyłącznie osobistym luksusem, żeby osiągnąć ten luksus wystarczy w zasadzie osiągnąć, to tak jak mówię, może 25 milionów obecnie dolarów i ma się w zasadzie już na wszystko, na swoja osobę, tak żeby używać życia, na wszystko cię stać. Oczywiście nie wszystko musisz posiadać, ale możesz z tego korzystać, mieszkając w najlepszych hotelach, jedząc najlepsze posiłki, bywając w najlepszych miejscach i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Albo jeżdżąc najlepszymi samochodami, wypożyczając je, nie musząc ich posiadać albo zawsze latać pierwszą klasą, chociażby coś takiego. Tak? Czyli po prostu twoje życie jest max-out, czyli absolutnie zmaksymalizowane pod względem luksusu. Tak? To ci wystarczy może te 25 milionów. Ale wtedy jak to osiągniesz i twoja motywacją jest jedynie luksus osobisty, to po prostu tracisz motywację w biznesie i nigdy nie dojdziesz do miliardów. Tak?

Dlatego miliarderzy mają inne motywacje, ale to jest temat na inne filmiki. I oczywiście bardzo dużo o tym w książce piszę. Mam nadzieję, że byłem wam w stanie przybliżyć ten aspekt życia miliarderów.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

2 myśli na temat “Miliarderskie mity: Luksus (wideo)”

  1. Rafael po tym poście już nie wytrzymuje żeby zacząć czytać Twoją przyszłą książkę. Ale broń Boże się nie śpiesz :). Książka ma być długa i treściwa a po jej przeczytaniu chcę powiedzieć wielkie „WOW, great job!”
    Najbardziej uwielbiam krótkie historyjki z prawdziwych spotkań z miliarderami i ich skondensowane wypowiedzi, jak będzie ich dużo to dla mnie będzie cudownie.

    1. Książka nie jest o moich spotkaniach z miliarderami, tylko o tym co mi przekazali podczas spotkań. O samych spotkaniach i o tym co się wydarzyło podczas projektu mógłbym napisać książkę i pewnie to zrobię, ale najpierw napiszę tą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s