Moje podejście do kreatywności (wideo)

Zastanawiałeś się co tak naprawdę znaczy słowo kreatywność? Co to ma wspólnego z konsumpcją i jak być bardziej kreatywnym? Opowiadam o moim podejściu do tego tematu z San Francisco.
Obejrzyj to wideo:

Transkrypcja:

Witam Was dzisiaj z San Francisco w Kalifornii.

I chciałbym poruszyć dzisiaj ciekawy temat – kreatywność. Przez długi czas myślałem, że kreatywność oznacza po prostu pomysłowość. Ludzie, którzy są kreatywni mają dużo pomysłów. Natomiast parę tygodni temu zdałem sobie sprawę z następującej rzeczy.

Co to znaczy kreatywność? Od czego pochodzi to słowo?

Kreatywność pochodzi o kreowania. Tak? Od tworzenia, czyli twórczość jest bardzo pokrewnym słowem do kreatywności. Zastanówmy się nad tym kto jest bardziej kreatywny czy ten kto ma dużo pomysłów i nic z nimi nie robi, czy ten, który być może ma mniej pomysłów, natomiast bardzo dużo z nich realizuje, wprowadza w życie, urzeczywistnia. Czyli o wiele więcej kreuje. Tak? Dla mnie właśnie ta druga osoba jest bardziej kreatywna. I od pewnego czasu, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, codziennie zastanawiam się nad tym co ja dzisiaj stworzyłem. W odróżnieniu od tego co skonsumowałem dzisiaj. I teraz zawsze, kiedy bilans tego co stworzyłem jest większy od tego co skonsumowałem, to uważam to za udany dzień, ponieważ to był właśnie kreatywny dzień. To znaczy, właśnie jakby zarobiłem czy zasłużyłem na swoje miejsce w tym świecie. Tak? Produkując, tworząc więcej niż skonsumowałem. Oczywiście teraz każdy z was może się zastanowić i często powie tudzież pomyśli kurcze, no to ile ja musiałbym produkować, ile ja musiałbym, jak bardzo kreatywny musiałbym być, żeby to wszystko wytworzyć co ja konsumuję. Ja tu mam na myśli, nie tylko konsumuję w sensie jem, ale także czytasz książkę, oglądasz program w telewizji, oglądasz film. Tak? Czy ubierasz się. Tak? To jest wszystko konsumowanie. Tak? Ty w pewien sposób korzystasz z dóbr, które wytworzyli inni. Tak? I teraz jak się zastanowić to w zasadzie mało, bardzo mało jest dni, ja się zastanawiam czy w ogóle są w moim życiu są dni, gdzie rzeczywiście ja wytwarzam więcej niż tego dnia konsumuję. Ale zastanówmy się nad jedną rzeczą, żyjemy w czasach, gdzie bardzo dużo rzeczy jest wytwarzanych przez maszyny automatycznie, masowo. Tak? W średniowieczu było tak, że wszystko było wytwarzane ręcznie, więc rzeczywiście, żebyś na przykład mógł sobie pozwolić na taki płaszcz, który załóżmy, że jest z wełny to musiałbyś włożyć w to równoznaczność tej pracy, którą ludzie włożyli, żeby rzeczywiście wytworzyć ten płaszcz. Czyli wyhodować owcę, obciąć tę owcę, ogolić. Tak? Wytworzyć, zrobić z tego wełnę, później zrobić materiał z tego. Następnie to odpowiednio skroić, później przetransportować, sprzedać i tak dalej. To są powiedzmy setki godzin pracy. Czy rzeczywiście w dzisiejszych czasach aż tak dużo musimy pracować, żeby pozwolić sobie na taki płaszcz? Oczywiście nie. Dlaczego? No dlatego, że ci ludzi, którzy to wytwarzają posługują się maszynami i to kosztuje ich o wiele mniej pracy, więc my także musimy jakby o wiele mniej naszej pracy na ich pracę wymienić. Powiedzmy, że ja tutaj mówię o czymś takim jak multiplikator, w średniowieczu czy w starożytności może tym multiplikatorem było jeden do jednego. Czyli musiałeś tyle samo pracy zainwestować, którą ktoś ręcznie wytwarzał jakieś dobro. Tak? Żeby na taki płaszcz zamienić musiałeś 100, 200 godzin kosić trawę czy zboże. Tak? Żeby móc to zamienić twój dochód na jakiś płaszcz. Tak? W dzisiejszych czasach ten multiplikator jest może rzędu 10, może 100 nawet. I wystarczy tylko parę godzin pracy, żeby sobie móc pozwolić na płaszcz. Tak? Ale teraz można te multiplikatory powiększać, nie każdy ma ten sam multiplikator. Załóżmy, że masz sieć sklepów. Tak? I tą siecią sklepów obsługujesz 100,000 ludzi. Załóżmy, że robisz jakąś reklamę sprzedając w swojej sieci sklepów i co 10 twój klient coś tam kupuje. To jest 10,000 ludzi. Więc ten multiplikator, ta praca, którą w tą reklamę włożyłeś to jest właśnie zmultiplikowana przez 10,000.

Więc teraz co to oznacza? To oznacza, że twoja kreatywność musi być powiedzmy 100 razy mniejsza, niż kogoś kto zwykle pracuje w dzisiejszym społeczeństwie, gdzie multiplikator jego być może wynosi 100. A twój multiplikator wynosi, ty robiąc tą reklamę, nawet 10,000. Więc twoja kreatywność w tym momencie, twoja twórczość, produktywność wystarczy być 100 razy mniejsza, żeby mieć ten sam efekt, żeby mieć jakby zasłużyć swoje prawo do życia. Tak? Czy do konsumowania czegoś. I teraz można sobie to uświadomić, że każdy z nas ma takie umiejętności tudzież takie czynności, gdzie ten współczynnik jest bardzo wysoki albo przynajmniej wyższy niż w innych czynnościach. I jeśli skoncentrujemy się na tych czynnościach i będziemy głównie takie czynności wykonywać to wówczas jakby ta wartość, którą stwarzamy będzie dużo większa. I wtedy nie będziemy musieli być aż tak kreatywni w tym znaczeniu, aż tak dużo tworzyć, żeby móc to zamienić na dobra wytworzone przez innych. Ale nawet patrząc na normalne życie, na codzienne życie zastanówmy się po prostu codziennie co dzisiaj stworzyłem, co dzisiaj wykreowałem, co przyniosłem światu, innym, jak daleko posunąłem powiedzmy, jaki progres, jakie postępy zrobiłem w tym lub innym projekcie. I porównajmy to do tego, co się skonsumowało. Myślę, że samo takie stwierdzenie, czy samo zastanawianie się nad tym powoduje już, że jesteśmy skromniejsi i dużo bardziej ostrożnie podchodzimy do konsumpcji a z drugiej strony dużo bardziej zwracamy na to uwagę jak spędzamy czas czy konsumując, czy tworząc. No i długoterminowo to myślę bardzo dobrze przyczynia się do naszego życia, no i też do rozwoju świata, ludzi wokół nas, naszego otoczenia.

No to na tyle. Dziękuję, pozdrawiam z San Francisco. Za mną widzicie tak a propos Alcatraz.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

Jedna myśl na temat “Moje podejście do kreatywności (wideo)”

  1. Kurcze coś w tym jest, być może Świat „widzi”, że tworzysz więcej niż konsumujesz i ułatwia Ci więcej tworzenia. Dlatego zapewne milionerzy stają się miliarderami, bo dają dużo więcej niż biorą.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s