Jak myśleć niezależnie i unikać stereotypów (wideo)

Ostatnia wizyta w Shangai dała mi do myślenia. Za każdym razem jestem zaskoczony, kiedy odwiedzam Chiny, bo ten kraj okazuje się całkiem inny, niż jest to kolportowane w europejskich mediach. Dwa lata temu, zanim odwiedziłem Chiny poraz pierwszy, Hüsnü Özyegin, miliarder, najbogatszy self-made man Turcji, powiedział mi, że komuś, kto teraz zaczyna od zera, radziłby spojrzeć na daleki wschód, bo światowy środek ciężkości znajduje się obecnie gdzieś w Kazachstanie i przesuwa się z roku na rok coraz bardziej na wschód. Do tego, jeśli miałby się uczyć jakiegokolwiek języka, to przede wszystkim chińskiego. Zdziwiło mnie to, ale kiedy odwiedziłem Chiny zrozumiałem co miał na myśli, stwierdziłem, że powinienem był to zrobić już 20 lat temu, zamiast słychać mżonek na ich temat od osób trzecich. Zachęcam do obejrzenia tego wideo:

Nagrałem tam na świeżo parę myśli na temat Chin. Na ich przykładzie chcę Ci pokazać w poniższym artykule parę pułapek, których należy unikać, by jako indywidualista, myśleć niezależnie i nie popadać w stereotypy.

Ktoś kiedyś na YouTube posądził mnie o sinofilię. Nie uważam się za szczególnego miłośnika właśnie tej kultury, raczej za człowieka ciekawego świata i ludzi, o zdrowym respekcie wobec wszystkich kultur, starającego się unikać stereotypów i wolącego zobaczyć na własne oczy i wyrobić sobie własne zdanie, zamiast polegać na utartych opiniach.

Moje podróże wielokrotnie otwierały mi oczy na tematykę stereotypów, jednak wizyty w Chinach chyba najbardziej uświadomiły mi, jak bardzo stereotypy, którymi się posługujemy, są błędne.

Odwiedziłem wszystkie kontynenty świata, byłem w wielu dzikich i także wielu cywilizowanych miejscach, także tych uważanych za najbardziej rozwinięte jak USA, Hong Kong czy Singapur, ale Shanghai jest chyba najbardziej nowoczesnym miastem w jakim byłem. To miasto superlatyw. Przytoczę parę objektywnych faktów:

Shanghai Tower to drugi najwyższy budynek świata. Dwa z 10 najwyższych budynków świata stoją w Shanghai, a połowa z 10 najwyższych budowli świata jest w Chinach. Dla porównania USA mają tylko jeden budynek w Top10.

Shanghai dysponuje największym kompleksem targowym świata (NECC) i najszybszym pociągiem świata (Transrapid). Do tego ma bardzo nowoczesne metro, składające się z 13 linii.

Ale przejdźmy do rzeczy. Opiszę parę mechanizmów, które prowadzą do powstawania błędnych opinii i moich doświadczeń/obserwacji co do ich skutków.

Zacznijmy od tego, że media, poprzez pokazywanie głównie przemocy, sensacji i kryzysów bardzo zakłamują obraz każdego miejca na świecie. Chiny widzimy poprzez pryzmat prześladowania krytycznych wobec władz Chin artystów, regularnych rozmów na temat praw człowieka, zanieczyszczenia środowiska oraz reportaży o wyzysku robotników w chińskich fabrykach. O boomie chińskiej gospodarki mówi się raczej w kontekście problemów, jakie z tego wynikają dla gospodarki zachodniej, albo też zagrożeń ze strony silnych Chin. O tym, jak bardzo ten rozwój gospodarczy polepszył życie setek milionów ludzi w Chinach się nie mówi. To właśnie kreuje nasz obraz danego państwa, szczególnie wtedy gdy sami go nie odwiedziliśmy i nie mamy możliwości zweryfikowania tego obrazu.

Ale to działa również w drugą stronę. Również my, Europejczycy jesteśmy postrzegani, poprzez pryzmat mediów. Pamiętam jak po zamachach w Paryżu i Brukseli, kiedy media światowe dudniły o islamskich terrorystach, wielokrotnie ludzie w (chrześcijańskich) Filipinach, dowiedziawszy się, że jestem z Europy, pytali mnie czy jestem muzułmaninem. Odpierałem zdziwiony, że nie, dlaczego? Oni byli zdania, że Europa jest przede wszystkim muzułmańska, takie właśnie wrażenie można było zdobyć oglądając tamtejsze media.

Wiem, teraz co myślisz: „Jak można być takim ignorantem i mieć takie przekonania na temat Europy? To pewnie byli niewykształceni ludzie.” Jasne! I teraz pomyśl sobie, że Filipińczycy, czy Chińczycy, dokładnie to samo myślą o nas, kiedy my serwujemy im stereotypy pozyskane z europejskich mediów.

Kiedy otrzymujemy strzępki informacji, nawet zakładając, że nie są zabarwione propagandowo, co raczej nie jest prawdą w przypadku np. Chin, czy Rosji, to aby je zinterpretować, posługujemy się mnóstwem założeń. Zakładamy na przykład, że świat/otoczenie jakie my postrzegamy, jest wszędzie takie samo, że inni mają taką samą wiedzę i warunki jak my. To założenie jest błędne, ale nie znając wiedzy i otoczenia innych, nie mamy innego wyboru. Siłą rzeczy więc, konkluzje do jakich dochodzimy, kombinując strzępki wątpliwej jakości informacji z błędnymi założeniami, muszą być wypaczone.

Niekiedy nasze opinie bazują co prawda na prawdziwych, ale już nieaktualnych informacjach. Nie bierzemy pod uwagę, jak bardzo świat, lub dane państwo może się zmienić w przeciągu 30tu, 20tu, ba nawet 10ciu lat.

Pamiętam, że kiedy jakieś 30 lat temu jechałem pierwszy raz do Niemiec (wówczas jeszcze RFN), babcia, pamiętając jeszcze wojnę, przestrzegała mnie, żebym uważał, żeby mnie tam nie zastrzelili. Dziś to wydaje się śmieszne i pokazuje jak trudno nam dopasować nasze stereotypy do zmieniającej się rzeczywistości. Trzeba do tego dodać, że obraz Niemiec zachodnich, propagowany w ówczesnej telewizji polskiej sprawiał wrażenie, jakby Niemcy w dalszym ciągu były tym faszystowskim krajem, który napadł na Polskę.

Rzeczywistość zmienia się bardzo szybko. Singapur w ciągu zaledwie 20tu lat z kraju trzeciego świata, stał się jednym z najbardziej nowoczesnych regionów świata.

Niekiedy nawet kiedy samemu doświadczymy rzeczywistości i wyrabimy sobie własne zdanie, to zdanie po paru latach może okazać się całkowicie błędne. Kiedy jechałem do Shanghai, znajoma powiedziała mi, że była tam i ma bardzo negatywne wrażenia: „Woda jak zupa, brud, smród, odrapane, komunistyczne budynki”. Czy to możliwe że była w tym samym Shanghai? Ja widziałem czyste miasto, z pięknymi, nowoczesnymi budynkami obwieszonymi kolorowymi reklamami, bardziej opulentnymi niż w każdej ze stolic zachodu. Woda z kranu jest (przynajmniej optycznie) czysta i nawet drukowany przewodnik twierdzi, że można nią bez zastanowienia myć zęby. Rozwiązanie zagadki: Znajoma była w Shanghai 10 lat temu. Natomiast przez 10 lat Shanghai zmienił się nie do poznania. Z zaledwie 2 lini metra powstało 13. Od zera zbudowano praktycznie Pudong ze wszystkimi wieżowcami stanowiącymi obecny skyline, przeprowadzono zasadniczą modernizację infrastruktury a poziom życia wzrósł niebotycznie. Zbudowano piękną promenadę i zmodyfikowano nabrzeże. Europejczycy i Amerykanie, którzy tam się osiedlili wychwalając pod niebiosa możliwości, jakie to miasto oferuje. To czyste, bezpieczne, nowoczesne, opływające luksusem miasto, tętniące życiem i rozwijające się w zawrotnym tempie.

Często jest też tak, że słysząc jedną negatywną rzecz o danym miejscu, zakładamy, że inne fakty też są negatywne. Przykład z Chin: zanieczyszczenie środowiska. Owszem, nie zwiedziłem całych Chin. Byłem zaledwie w kilku miastach, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy przyjechałem do prowincjonalnego Fuzhou (to było moje pierwsze chińskie miasto), o zaledwie 5 mln mieszkańców i zastałem czyściutkie miasto. Oczekiwałem rzesz ludzi na rowerach, które pamiętałem z telewizyjnych reportaży. Zastałem rzesze ludzi na motorynach. Ale zaraz, zaraz. Te motoryny są bezgłośne. To są motoryny elektryczne, cichutkie i bez spalin. W całym Fuzhou nie znalazłem ani jednego z tych irytujących mopedów na silnik spalinowy. Tak więc podczas gdy my debatujemy w Europie na temat elektromobilności, Chiny już nas dawno w tym zakresie wyprzedziły tworząc dla niej ogromny rynek.

Czy oznacza to, że nie ma w Chinach zanieczyszczenia środowiska? Nie wiem, bo nie widziałem. Być może jest, ale napewno nie wszędzie, tak samo jak nie wszędzie w Europie są zamachy bombowe. Nie pozwólmy by obraz jakiejś cząstki decydował o naszym obrazie całości.

Jaki z tego wniosek? Zamiast trzymać się naszych stereotypów, lepiej przyjrzyjmy się dokładnie sytuacji. W każdym zakątku świata znajdziemy aspekty, które nas zaskoczą swoją postępowością, elegancją rozwiązania jakiejś kwestii. Nawet najbardziej zacofane kraje, potrafią pod pewnymi względami być bardziej postępowe od naszego. Weźmy chociażby Afrykę z ich systemem płatności mobilnych M-Pesa.

Unikanie stereotypów nie jest łatwe, tym bardziej, że z większości z nich nie zdajemy sobie sprawy, a kwestionowanie naszych własnych przekonań za każdym razem jest niewygodne, czasochłonne, wymaga dyscypliny i wysiłku.

Ale myślę, że sama świadomość tych mechanizmów pomoże nam w bardziej poprawnym postrzeganiu rzeczywistości, w bardziej świadomym odbieraniu świata i tego co się w nim dzieje.

Indywidualizm to także niezależne myślenie, a do tego niezbędne jest własne zdanie, w przeciwieństwie do opierania się na stareotypach albo zasłyszanych opiniach.

Na koniec mała uwaga. Nie mówiłem o Chinach i nie chciałbym żebyśmy dyskutowali na temat Chin albo polityki. Nie wierzc mi w tym względzie. Pojedź i zobacz wszystko sam/sama, wyrób sobie własne zdanie.  Ja używałem tego kraju jedynie jako przykładu. Podyskutujmy na temat stereotypów, przesądów, utartych opinii. Jak je rozpoznać, jak sobie z nimi radzić, jak unikać? Jak wyrobić sobie niezależną opinię?

Transkrypcja:

Witam was dzisiaj z Szanghaju.

Szanghaj to miasto superlatyw, 23 miliony mieszkańców, drugi najwyższy budynek na świecie, 2 z 10 najwyższych budynków na świecie są właśnie tutaj. Tutaj są także największe światowe targi, największy kompleks targowy na świecie. Shanghai World Trade Center to budynek za mną, 7 na świecie, inny to Shanghai Tower drugi najwyższy na świecie. Przez Szanghaj przejeżdża także najszybszy światowy pociąg Transrapid.

Muszę wam powiedzieć, że zanim, nie, nie jestem pierwszy raz w Chinach, ale zanim przyjechałem do Chin miałem o Chinach wyobrażenie państwa trzeciego świata, państwa rozwijającego się, to taki trochę obraz telewizyjny o, nie wiem, o zamieszkach, o biedzie, o komunizmie. Natomiast wizyta w Chinach otworzyła mi oczy. To bardzo nowoczesne państwo Szanghaj po prostu powala z nóg swoim poziomem cywilizacyjnym. Tu jest mnóstwo wieżowców, metro ma na przykład 13 linii i są tu rozwiązania technologiczne, których nigdzie nie widziałem. Nie wiem, czy gdziekolwiek na świecie są w tunelach metra poza stacjami monitory ciekłokrystaliczne po to, żeby jak metro, jak pociąg metra przejeżdża koło nich, tam wyświetla się reklama. I to są całe, nie pojedyncze monitory, to są setki monitorów wzdłuż tunelu tak, żeby można było podczas przejeżdżania pociągu pokazać jedno, dwu, trzyminutowy klip reklamowy. Niesamowite rzeczy. Zachęcam was do tego, żeby podróżować po świecie i samemu zbierać opinie, swoje doświadczenia i kreować swoje zdania na jakieś tematy a nie pozwalać, żeby media decydowały jakie wy macie wyobrażenie o danym regionie świata, o tym co dzieje się w świecie, w danym państwie. Bo często okazuje się, że obraz, który jest przekazywany jest po prostu całkowicie błędny, zakłamany i nasączony, żeby nie powiedzieć propagandą, ale z pewnością nasączony pewnym zabarwieniem kulturowym albo zabarwieniem, nie wiem, politycznym w jakimś takim ksenofobicznym nastawieniem do świata. Ludzie zasadniczo wszędzie są tacy sami. Na całym świecie są ludzie mili, gościnni i pragnący, nie wiem, pokoju i swojego i czyjegoś szczęścia, tak?  I często ten świat jest nam trochę inaczej przedstawiany niż on w rzeczywistości jest. Także zachęcam do podróżowania jak zwykle i zapraszam do odwiedzenia Szanghaju, przepięknego miasta, metropolii, chińskiej metropolii. Z pewnością nabierzecie innego nastawienia do Chin.

Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Advertisements

3 myśli na temat “Jak myśleć niezależnie i unikać stereotypów (wideo)”

  1. Drogi Indywidualisto! W podsumowaniu piszesz, że nie chcesz rozmawiać o Chinach , a jednak to one są połową treści tego artykułu i będąc aż nazbyt kontrowersyjnym przykładem na pojmowanie tego co wiemy, a co jest właśnie stereotypem, to one właśnie zainspirowały mnie do pozostawienia komentarza… Otóż moje prywatne zdanie na temat Shanghaju czy innych chińskich miast, nie było nigdy kierowane stereotypami. Wręcz przeciwnie latałam tam otwarta i podekscytowana. I choć zatrzymywałam się w pięknych i luksusowych warunkach, to zwiedziłam również kilkanaście chińskich fabryk , w których przecierałam własne oczy ze zdumienia, że to całe bogactwo, które widzimy w metropoliach trzymane jest w rękach tylko kilku potentatów, natomiast ci biedni, nadal wykorzystywani są w fabrykach, 7 dni w tygodniu, niekiedy tylko raz do roku mając możliwość pojechania do swoich odległych domów. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że na te największe targi w Shanghaju , normalni Chińczycy nie mają nawet wstępu! Z takim efektem, że gdy kilka lat temu zostały otwarte podwoje targów europejskich dla tzw. wszystkich, Chińczycy zaczęli je wręcz masowo „zalewać” i ustawiać się w kolejkach przed salonami największych ekskluzywnych marek, by pozyskać najświeższe modele produktów, które jeszcze nie ukazały się w chińskich salonach. I w ten sposób za kilka miesięcy na targach np. w Shanghaju , widzimy to co było prezentowane w Paryżu czy Mediolanie. NIGDY NA ODWRÓT! I tak Chiny są potęgą , a przy tym najlepszym „kopiarzem” świata. Na tym urośli i na tym rosną z coraz większą prędkością… Trudno mi jednak zachwycać się takim „postępem” . Mogłabym podawać wiele przykładów, które właśnie podczas pobytu w wielu chińskich fabrykach otworzyły mi dopiero oczy. I to moja ciekawość i wejście tam, gdzie stereotyp nie zaleca, wprowadziło mnie w świadomość, którą trudno uznać za fascynującą.
    Chowając stereotypowe myślenie głęboko do kieszeni, widzę w Chińczykach „zmechanizowany” naród, kierowany zmasowanym napędem „nowoczesności i rozwoju” Nie ma w tym jednak ani finezji, ani kultury, ani człowieczeństwa ani przede wszystkim własnej inwencji. Posługując się tak zróżnicowanym więc postrzeganiem Chin, krystalizuje mi się podpowiedż, co stereotypy robią ze świadomością. Otóż uważam, że te budowane są na podstawie niepełnej wiedzy albo jej całkowitego braku i przekazywane dalej w świat, a chłonne jak gąbki umysły ludzkie przyjmują je w pełnym wymiarze przekazu i czasem nawet nieświadomie budują sobie na ich podstawie swoją „stereotypową” wiedzę. Ale taki jest świat. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować każdej informacji, jaka do nas dociera. Jak różne środowiska ludzi, w których przebywamy lub którymi się inspirujemy, na nas wpływają. Jednak można jako człowiek, wyposażony we własny, indywidualnie funkcjonujący rozum, zaufać swoim instynktom i szerzej otworzyć oczy, by poznawać różne oblicza prawdy :)

    1. Dzięki za ten emocjonalny wpis. Spodziewałem się różnych opinii na temat Chin, właśnie dlatego wybrałem je jako przykład. Idealny materiał do dyskusji. Natomiast w artykule nie chodzi o Chiny jako takie, tylko o mechanizmy powstawania i propagacji stereotypów oraz strategie ich unikania.
      Co do „NIGDY NA ODWRÓT!”: Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że od jakiś 2 lat, to właśnie Chiny rejestrują najwięej patentów i wzorów przemysłowych na świecie. Więcej niż USA, więcej niż cała Europa, tym bardziej więcej niż Polska. Także liczba patentów i wzorów przemysłowych na głowę mieszkańca jest wyższa w Chinach, niż w Polsce. Świadczy to właśnie o „własniej inwencji” tego naroodu. Więc jeśli nawet obecnie Europejczycy jeszcze często nie kopiują Chińczyków, to siłą rzeczy zmieni się to w niedalekiej przyszłości. Nie jestem w stanie określić jakich branż to dotyczy a jakich nie. Natomiast nie sposób nie zauważyć, że są różne fazy rozwoju każdego społeczeństwa. Jedną z nich jest z pewnością kopiowanie. Niedawno jeszcze to właśnie Polska kopiowała. W niektórych branżach wciąż to robi, w innych wykazuje już „własną inwencję”. Trudno też powiedzieć, że całe bogactwo jest w rękach kilku ludzi, skoro liczba ludzi zamożnych w Chinach jest większa od populacji Polski. Można być różnego zdania co do finezji albo poczucia estetyki chińskiego społeczeństwa. To tylko potwierdza fakt, że każdy kraj ma wiele aspektów i może być w niektórych niedorozwinięty a w innych przodujący. Jedno drugiemu nie przeczy.

  2. Bardzo Ciekawy materiał. Niestety stereotypy są w ludzkich głowach, bo ludzie godzą się je przyjmować. Wyjście poza stereotypowe myślenie wymaga odwagi, a publiczne podzielenie się tym, jeszcze większej. Mam wrażenie, że ludzie sukcesu ( i nie chodzi mi tylko o ten finansowy) to ludzie wrażliwi na wewnętrzne „Ja”.
    To co jest wewnątrz człowieka, wydziela się i na zewnątrz. Często ludziom brak odwagi do wyjawienia swoich wewnętrznych pragnień, pokazanie siebie, takim jakim my się widzimy w naszych głowach, jeśli to pokonamy, może być tylko lepiej. Trzeba zadać sobie pytanie: Czy Ty masz mózg, czy mózg ma Ciebie?” Dzięki temu uświadomimy sobie, że cały mechanizm naszego życia jest w naszych rękach.
    Dlatego też warto walczyć o swoje marzenia, nawet gdyby został nam ostatni dzień życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s