Indywidualizm czy owczy pęd? (wideo)

ptakCo ma indywidualizm do owczęgo pędu? Jak wykorzystać nasz naturalny owczy pęd do osiągnięcia naszych indywidualnych celów? Na te pytania odpowiem tym razem w formie wideo, a także przekażę moje refleksje na temat przyszłości podróży kosmicznych.

Tutaj wideo:

Transkrypcja:

Witam was z pięknego Sydney w Australii.

Jestem tu właśnie na Coogee Beach. Przyszedłem rano o świcie, w zasadzie przed świtem, było jeszcze ciemno. Chciałem wam tutaj nagrać takie memo dla siebie, dla was, coś z czego zdałem se sprawę w Australii, ale moje myśli tutaj na całkowicie inne tory zeszły, więc może zacznę od tego.

Przyszedłem tak jak mówię o wschodzie słońca, przed wschodem słońca, było jeszcze ciemno po to, żeby popływać, wykąpać się w morzu o wschodzie. Myślałem, że będę tutaj sam na plaży. Okazuje się, że setki ludzi tutaj są, ćwiczą i to wszyscy nie to, że siedzą oglądają wschód słońca, tylko uprawiają sport, biegają, ćwiczą, pływają. Jest tutaj przynajmniej z 5, 6 grup sportowych ratownicy, bokserzy, czort wie jakie jeszcze tam sporty są ich zasadniczymi sportami. Oprócz tego oczywiście mnóstwo prywatnych ludzi. I muszę wam powiedzieć, że zdałem se sprawę z tego co zawsze mówię, że ludzie to owce, że po prostu ludzie robią to co robią inni. Tak? Kupujemy te rzeczy, które są najbardziej popularne, które są, nie wiem, modne. Robimy to, co robią inni, jeśli są schody ruchome i są dwie pary schodów ruchomych idących w jednym kierunku i ktoś pójdzie na jedne to wszyscy za nim idą, mimo że drugie są całkowicie wolne. Taki przykład, może to obserwowaliście, to się robi w zasadzie nieświadomie w każdej dziedzinie życia. No, po prostu robimy to co robią inni, jesteśmy przez to tacy jacy są ludzie wokół nas. I dlatego to jest tak bardzo ważne, żeby otaczać się takimi ludźmi jakimi my chcielibyśmy być. Tak? Ludźmi, którzy są dla nas jakby pozytywnym przykładem a nie negatywnym, bo my właśnie stajemy się tacy poprzez to nasze ‘owcostwo’, że tak powiem, bycie owcą. Co jest całkowicie naturalne, ludzkie i jakby powiedzieć nie da rady tego się pozbyć czy ominąć, mimo najszczerszych chęci, deklaracji nie, ja jestem indywidualistą i ja robię całkowicie inaczej niż wszyscy inni. Ja mam, swoje przemyślenia i na mnie reklama nie działa. Tak? Czegoś takiego po prostu nie ma, jesteśmy owcami, ale możemy wykorzystywać wiedząc to, że jesteśmy owcami, możemy wykorzystywać to na naszą korzyść. Tak? Znaczy w naszym kierunku, w takim kierunku, żebyśmy osiągali to co chcemy całkowicie naturalnie. Tak? I właśnie tutaj na plaży ja to nie tylko zdałem sobie sprawę z tego, bo to nie jest nic nowatorskiego, ale tutaj to dosłownie bardzo głęboko poczułem. Tak? Ja do tej pory, znaczy ostatnio do tej pory, w ostatnich czasach, mimo najlepszych chęci, nastawiałem, nie wiem budzik, na 6, 6:30 i miałem problemy mimo to ze wstawaniem wczesnym. Tak? Natomiast tutaj miałem taki głupi pomysł o 5:30 wstać przed świtem. Słońce wychodzi 6:30, wstaje. Pójść na plażę a mam niedaleko tutaj z Warwick i wykąpać się o świcie i zobaczyłem wszystkich tych ludzi i po prostu stwierdziłem nie, no ja będę tutaj, od razu takiej energii nabrałem i chęci, żeby robić to codziennie. Tak? I że będę robił to codziennie. I tutaj jak patrzę na tych ludzi, część z nich to są naprawdę sportowcy widać to tego, ale jest dużo ludzi, którzy no nie wyglądają, bynajmniej na, nie wiem, na sportowców i na takich, którzy to często robią. I oni to najwyraźniej zostali zainspirowani, kiedyś tu przyszli na plażę i zobaczyli tych innych ćwiczących, biegających i tak dalej i najwyraźniej zostali tym zainspirowani i też to teraz robią. Czyli, po prostu poszli za dobrym przykładem. Więc, do czego chciałbym was namówić? Po prostu do bycia owcą w pozytywnym sensie. To znaczy wykorzystujmy ten nasz owczy pęd, tą naszą ‘owcowatość’, ‘owcość’ i stawiajmy się w sytuacjach, czy w otoczeniu, gdzie właśnie te nasze naturalne instynkty nam mogą pomóc w robieniu rzeczy, które nas w jakiś sposób posuwają do przodu. Tak? Które nam pomagają w osiąganiu tego, co chcielibyśmy, w stawaniu się takim człowiekiem jakim chcielibyśmy być.

To jest właśnie taki message tutaj z Australii, z Sydney.

A w zasadzie o czym chciałem takie memo dla siebie, dla was nagrać, to jest trochę z innej beczki, bo po prostu stwierdziłem, zdałem sobie sprawę z tego, że Australia jest moim 7 kontynentem. Tak?

Odwiedziłem wszystkie kontynenty świata. Jak ktoś zapyta Antarktydę też? Tak odwiedziłem też Antarktydę. I po prostu zdałem sobie tutaj sprawę z tego w Australii, że zjeździłem już cały świat, przynajmniej wszystkie kontynenty. I to w pewien sposób zakańcza jakiś mój okres życia. Tak?  Jakiś plan został zakończony czy zrealizowany w ten sposób, podróżniczy i wtedy powstaje oczywiście pytanie co dalej, co następne? Jeśli już cały świat zwiedziłeś, wszystkie kontynenty odkryłeś, zobaczyłeś, no to co dalej? Tak?

I po prostu stwierdziłem, że czas spojrzeć w górę, wznieść wzrok w górę i spojrzeć w kosmos, w końcu najwięcej do odkrycia jest poza ziemią. Tak? I do zbadania. Oczywiście, to w tej chwili może brzmieć, brzmi w pewien sposób fantastycznie, nierealnie, czy coś takiego. Ja jestem przekonany, że ja i ty, i wy jeszcze w czasie naszego życia, w ciągu następnych dwudziestu, trzydziestu lat będziemy podróżować w kosmosie. Jak? No, właśnie w drodze tutaj do Australii dało mi jedna rzecz do myślenia i myślę, że to jest naprawdę szansa, że dojdzie w tym zakresie do bardzo szybkiego i wręcz niewiarygodnego rozwoju. Otóż w podróżach kosmicznych jest jeden wielki problem fizyczny, chodzi o to, żeby wynieść ciężar poza pole grawitacji ziemi. Tak? Ciężar, znaczy na przykład człowieka, jeśli człowiek podróżuje albo robota, czy sprzęt naukowy, sam statek kosmiczny. Tak? Tą ostateczną jakby fazę statku, która tam podróżuje w kosmosie. To jest największy problem. Dlaczego, to jest problem? No, bo żeby wynieść 1 kg towaru w kosmos, tutaj nie wiem dokładnie liczb, ale myślę, że to są 10, 20 procent w tą i we w tą możecie mnie tam poprawić, sprawdzić, w każdym razie, żeby wynieść 1 kg towaru, ciężaru w kosmos potrzeba 100 kg paliwa spalić. A żeby spalić tyle paliwa to oczywiście muszą być odpowiednie zbiorniki paliwa, silniki, odpowiedni ciężar, to paliwo samo też ma ciężar, więc musi też zostać wyniesione w kosmos. To stawia naukowców, techników przed no niesamowitymi wyzwaniami, przede wszystkim jest to niesamowicie drogie. I teraz sobie wyobraźmy, że byłaby możliwość zatankowania paliwa na przykład na orbicie Ziemi albo właśnie na satelitach Ziemi, jak na przykład Księżyc. I co wtedy, jaka wtedy jest możliwość? Wtedy jest taka możliwość, że można z o wiele mniejszym ciężarem, czyli o wiele mniejszymi kosztami. I to jest dramatyczna różnica. Na przykład załóżmy na orbicie gdybyśmy mieli Ziemi. Więc starczyłoby 10 kg na kilo ciężaru, czyli jedna dziesiąta kosztów. I po prostu wynieść to na orbitę i tam móc się dotankować wtedy. Tak? I z orbity można wtedy dalej lecieć już bez tych problemów, bo przyciąganie na orbicie jest o wiele mniejsze. Teraz tak i właśnie dlatego to jest tak ważne, odkryto węgiel na Księżycu w kraterze Shackletona i planowane czy powiedzmy konstruowana jest obecnie misja, żeby ludzi wysłać tam na te tereny krateru Shackletona z wystarczającą ilością paliwa, żeby tam dotrzeć, to by była pewnego rodzaju samobójcza misja. I oni, ich misją, ich zadaniem byłoby właśnie eksploatacja tego węgla i zrobienie bazy paliwowej, produkcja ewentualnie też paliwa i zrobienie bazy. Wtedy jeśli taka baza powstanie no to oczywiście wielka, nie wiem, ten ruch turystyczny nazwijmy to, odwiedziny kosmosu odwiedziny księżyca przez ludzi byłyby nie tylko sporadyczne, ale to by było wtedy już całkowicie ekonomicznie wykonywalne i powstałyby całkowicie inne możliwości, czyli coś takiego jak zasiedlenie księżyca byłoby możliwe. A także o wiele łatwiejsze, o wiele tańsze, o wiele bardziej wykonalne i częstsze, dzięki temu ekspedycje na inne planety, Mars i tak dalej. Tak? To o tym w zasadzie chciałem powiedzieć, ale ja tutaj właśnie dopełniłem pewnego celu, żeby nie wiem, odwiedzić wszystkie kontynenty, z tym że ja nie jestem tutaj, nie przyjechałem tutaj w celach turystycznych, przyjechałem tutaj, może słyszeliście o moim projekcie, gdzie piszę książkę o miliarderach, o psychologii miliarderów, o psychologii najbogatszych ludzi świata, jak trzeba myśleć, jakim człowiekiem, żeby być, żeby osiągać tak niebotyczne sukcesy. I właśnie przyjechałem tutaj, żeby porozmawiać, zrobić wywiad z jednym z najbogatszych Australijczyków, Jackiem Cowinem, który jakby wprowadził fast-food w Australii i zbudował 3 sieci restauracji w Australii i dużo innych biznesów. Jest bardzo motywującym, inspirującym człowiekiem. Siedzieliśmy przedwczoraj, spędziliśmy cały dzień razem, rozmawialiśmy o sukcesie, o biznesie, o życiu, wspaniała sprawa.

Tak a propos polecam bardzo Sydney, piękne miasto, piękne plaże. Tutaj jest taka jakby mieszanka kultury anglosaskiej, takiej trochę londyńskiej kultury restauracyjno-kawiarnianej z powiedzmy oceaniczną egzotyką. Bardzo zielone miasto, tak a propos, nawet częściowo dżungla jest tutaj w obrębie miasta, latają papugi, jakieś przedziwne ptaki skrzeczą. Tutaj plaża oczywiście zasiana jest mewami, jak przyszedłem to po prostu, nie wiem, ręcznik, plecak położyłem między mewami, one se tutaj nie przeszkadzają, nie wiem, ci ludzie na plaży też im najwyraźniej nie przeszkadzają. Bardzo przyjemne. Australia piękny kraj, interesujący kraj. Polecam. Inspiruję, motywuję was też do podróżowania, to otwiera oczy, przychodzą wam w najbardziej niespodziewanych momentach, tak jak mnie tutaj na plaży, dochodzicie do pewnych wniosków, uczycie się. Podróże kształcą. Tak?

Także dziękuję. Pozdrawiam z Australii i do zobaczenia.

Ciekaw jestem, co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych arykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się tą historią z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

4 myśli na temat “Indywidualizm czy owczy pęd? (wideo)”

  1. Witam Cię Rafał,

    patrząc na postęp technologiczny, wygląda na to że już za kilka lat będziemy mogli zrezygnować z konwencjonalnego paliwa w podróżach kosmicznych – prawdopodobnie będą o wiele bardziej wydajne napędy, umożliwiające znacznie więcej niż nam się aktualnie wydaje 😉
    http://tylkonauka.pl/wiadomosc/naukowcy-testuja-rewolucyjny-naped-em-drive-ktory-pozwoli-nam-podroze-miedzygwiezdne
    Kto wie, może nawet i na ziemi nastąpi niebawem ogromna rewolucja technologiczna? Z ciekawością od pewnego czasu obserwuje, jak ludzie montują reaktory plazmy w domowych warunkach (dosłownie!), oczywiście z mniejszymi bądź większymi sukcesami – jedni krzyczą, że to wielka ściema, inni z kolei, bardziej cierpliwi mają rezultaty i widzą w Tym przyszłość oraz… ogromną kompromitację naukowców, którzy wydają grube miliony, a nie mogą pochwalić się nawet podobnymi efektami (a może nie chcą?).

    http://keshe.pl/

    Cóż, poruszyłeś ciekawy temat! A co do technologii Keshe – dla jasności – osobiście nie mam wyrobionego zdania, podałem to jako ciekawostkę. Sam niczego nie próbowałem. Warto dodać też, że cała zabawa zaczęła się stosunkowo niedawno – tak więc ludzie i czas zweryfikują.

    Pozdrawiam!

  2. Fajnie, ze o tym mówisz 🙂 Właśnie, starajmy otaczać się ludźmi, którzy mają na nas dobry wpływ:) Ludzie pozytywni dają nam siłę, dodają energii, inspirują nas do działania.
    Pozdrawiam z Warszawy 😉
    A.

  3. Dobrze pokazujesz, że nie trzeba wybierać pomiędzy tymi dwoma opcjami indywidualizm czy owczy pęd. Nie chodzi by wybrać albo to albo to 🙂 chodzi o to by mądrze tworzyć między nimi równowagę dopasowaną do naszej osobowości. W końcu życie w stadzie daje nam coś czego nie zapewni bycie wyjątkowym i vice versa.

  4. Bardzo ciekawe porównanie naszej chęci i potrzeby przebywania z innymi ludźmi do owczego pędu, czyli instynktu zapewniającego bezpieczeństwo i przyjemność z otaczania się innymi. Ważne do jakiej grupy kieruje nas otoczenie, w którym wyrastamy i kiedy uświadamiamy sobie czy jest to grupa odpowiednia dla nas, czy z nią obraliśmy właściwy kierunek życia.
    Nie jest to przeciwstawne indywidualizmowi, gdyż obcowanie z innymi może nas inspirować do własnych działań, wzbogacać je , a jednocześnie inspirować innych. Czas tego przebywania regulujemy sami, w zależności od potrzeb własnych lub potrzeb innych.
    Mnie owczy pęd skierował obecnie do grupy osób zajmujących się rozwojem osobistym, zainspirował mnie do tego Rafael. Sam sobie, indywidualnie wyznaczam kierunek tego rozwoju, ale do mojej grupy zaliczam autora tego blogu, chociaż kontakty nasze są sporadyczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s