3 rzeczy jakich nauczył mnie miliarder Hüsnü Özyegin – Tajemnica Miliarda Dolarów

ozeginltHüsnü Özyegin to najbogatszy człowiek w Turcji, który doszedł do miliardów od zera. Opowiadam czego nauczył mnie w wywiadzie, który z nim przeprowadziłem.

Obejrzyj to wideo

hudsu_PL

Transkrypcja:

Witam dzisiaj ze Schwarzwaldu. Opowiem dziś 3 lekcje, jakich nauczyłem się od Hüsnü Özyegin

Hüsnü jest miliarderem, który doszedł od zera do miliardów. Ma obecnie 80 firm w 12 krajach.

Jest to jeden z największych filantropów w Turcji i podejrzewam, że w Europie.

Poza tym jest to najbogatszy człowiek w Turcji, który doszedł od zera do miliardów pracą swoich rąk.

Zostań ze mną do końca tego wideo. Na końcu będzie konkurs i coś do wygrania.

[Muzyka]

Zacznę może od pewnej anegdotki.

Jak byłem parę lat temu w Istambule, żeby porozmawiać z Hüsnü Özyegin, żeby zrobić z nim wywiad…

To pojechałem do niego taksówką i zapytałem się taksówkarza, jak myśli – kto jest najbogatszym człowiekiem w Istambule?

Oczywiście Hüsnü, ponieważ jest najbogatszy w Turcji, jest także najbogatszy w Istambule.

Ale nie mówiłem o tym taksówkarzowi. Nie mówiłem też, że jadę do najbogatszego człowieka w Turcji.

Tylko z ciekawości tak pomyślałem, co myślą przeciętni ludzie o tym, kto jest najbogatszy.

I ten taksówkarz wymieniał mi jakieś nazwiska piłkarzy i to mnie właśnie trochę śmieszyło, że przeciętni ludzie myślą, że

albo piłkarze, albo aktorzy, albo jakieś gwiazdy telewizyjne, czyli tacy celebryci są najbogatszymi ludźmi.

A to po prostu jest nieprawda. To są biedni ludzie w porównaniu z naprawdę bogatymi ludźmi.

O tym mówiłem trochę w innym filmie, który z pewnością Cię zainteresuje. Tutaj podłączę. Tutaj w komentarzach podlinkuję.

Także obejrzyj ten film. Zachęcam do oglądania, a teraz przechodzimy do tematu.

3 rzeczy, jakich nauczyłem się od Hüsnü. Oczywiście nauczyłem się mnóstwo rzeczy od niego. Wszystko będzie w książce, którą obecnie piszę

„The Billion Dollar Secret”.

W polskim tłumaczeniu najprawdopodobniej to będzie: „Tajemnica Miliarda Dolarów”.

Więc zachęcam. Tutaj pod spodem dam link. Można tam wejść i ściągnąć darmowy rozdział. Także zapraszam.

A teraz przechodzimy już do konkretów. 3 rzeczy, jakich nauczyłem się od Hüsnü Özyegin.

Pierwszą rzeczą jest to, że on inspiruje się największymi ludźmi, którzy odnosili największe sukcesy, którzy dokonywali największych rzeczy w historii.

Czyta ich biografie, uczy się od nich. Dowiaduje się o ich metodach. O tym, jak działali. Jak robili to, że byli tak skuteczni, że osiągali tak wiele.

I podam Wam parę ludzi, którymi on się inspiruje. Zauważ, że ten facet sam założył 80 firm. Jest miliarderem.

80 firm w 12 krajach. Założył swój uniwersytet. Założył wiele szkół. Wybudował wiele internatów, itd. Ma niesamowite osiągnięcia.

I mimo to on mówi, że on dokonał tak niewiele. Bo on porównuje się do największych ludzi w historii.

Na przykład do Sułtana Cesarstwa Osmanów.

W XVIII w. ten Sułtan zawiadywał armiami, które miały setki tysięcy, jeśli nie miliony ludzi.

Wyobraźcie sobie logistykę takich armii. I to jeszcze w tamtych czasach.

Do tego projekty infrastrukturalne. Zawiadywanie tak wielkim państwem, które miało wówczas rozpiętość paru tysięcy kilometrów.

Przy braku komunikacji w tamtych czasach. Przy takich warunkach komunikacji. Jak to było możliwe? Jak on to robił?

A jego główny architekt wybudował 500 meczetów i domów modlitewnych w ciągu jednego życia.

500! Między innymi jeden z największych meczetów, jakie widzimy obecnie w Istambule, w Ankarze, itd.

Niesamowite dokonania. To są ludzie, z których on bierze przykład. I tak samo w zasięgu swojej filantropii.

Ponieważ on zbudował uniwersytet. Założył uniwersytet. Założył szkoły, biblioteki i internaty.

On bierze przykład też z największych filantropów w historii. Na przykład Rockefeller zakładał szkoły…

Bez wszelkiej krytyki wobec niego. On zakładał szkoły już na początku XX w. dla czarnej ludności, która była dyskryminowana na południu Ameryki.

I tak samo Hüsnü zakłada szkoły, internaty dla dziewczynek na południu Turcji, które po prostu ze względów kulturowych, ze względów społecznościowych

mają mniejsze szanse w byciu niezależnymi, w osiąganiu wielkich rzeczy w życiu.

W staniu na własnych nogach.

I on właśnie pomaga im poprzez budowanie internatów, budowanie szkół dla nich.

I tak samo bierze przykład z innych wielkich filantropów jak J. P. Morgan.

Tu chodzi o to, jak zawiadywać spuścizną, jak budować fundacje, które są dla społeczeństwa, które oddają wdzięczność społeczeństwu.

Także uczy się od Andrew Carnegie’go, jak budować uniwersytety, itd.

I on właśnie zbudował uniwersytet, założył uniwersytet, gdzie już wykształcił parędziesiąt tysięcy ludzi.

To jest jeden z najlepszych uniwersytetów w Turcji obecnie. To jest pierwsza rzecz.

Drugą rzeczą, jaką się od niego nauczyłem, jest żeby próbować swojego szczęścia. Żeby po prostu prowokować szczęście. Prowokować przyjazne zdarzenia.

Poprzez robienie tzw. nieprzyzwoitych propozycji ludziom. I teraz Wam powiem tutaj 2 anegdotki z jego życia.

On był w pewnym momencie prezydentem społeczności studenckiej na swoim uniwersytecie

To wówczas było w Oregonie. On studiował w Stanach. A propos ja też w Oregonie studiowałem.

I wówczas… to były lata chyba 60-te. Koniec lat 60-tych.

I wówczas przeczytał w jakiejś gazecie, że brat prezydenta Robert Kennedy ma przyjechać do Oregonu.

Więc niewiele myśląc, napisał list do Roberta Kennedy’ego, że zaprasza go na uniwersytet – on jest tutaj prezydentem studentów i zaprasza go.

I jest Robert mile widziany. Zapraszają go, żeby dał jakąś krótką przemowę motywacyjną, itd.

I wyobraźcie sobie, że Robert Kennedy się na to zgodził. Więc widzicie, jeśli się takie rzeczy próbuje, to mogą się niekiedy powieść.

Nigdy nie wiadomo. Jeśli z góry zakładasz, że coś jest niemożliwe, to nie będzie to możliwe.

Czyli on miał po prostu możliwość… po pierwsze, że sciągnął brata prezydenta, który chyba był nawet guwernerem gdzieś w jakimś stanie.

To mało tego, że sciągnął go. Oczywiście stał z nim na scenie. Ma z nim zdjęcia. Prezydent dał przemówienie.

Miał referencje.

Miał jakieś powiązanie z tym prezydentem. I wyobraźcie sobie, że później próbował dostać się do Harvardu – do Harvard Business School.

Czyli powiedzmy jednej z najlepszych szkół biznesu na świecie.

Ale miał bardzo słabe stopnie i żadnego doświadczenia biznesowego. Żadnego doświadczenia w prowadzeniu biznesu.

A do Harvardu przyjmują tylko praktycznie najlepszych z najlepszymi stopniami i jeśli masz doświadczenie biznesowe, ileś tam lat pracy, doświadczenia.

Żebyś po prostu mógł coś wnieść do tych kursów, a nie żebyś był biernym słuchaczem i nawet Ci to niewiele dawało.

Nie widziałbyś powiązania z rzeczywistością, z praktyką.

Natomiast Hüsnü nie miał żadnego doświadczenia w pracy w takim sensie, że dla jakiejś korporacji ileś tam lat pracował. I miał bardzo słabe stopnie.

Wysłał oczywiście zdjęcia swoje z Robertem Kennedy’m. To zaważyło o tym, że został przyjęty do Harvardu.

Czyli takie rzeczy niekiedy bardzo pomagają w drugim, w trzecim kroku w życiu.

I teraz możesz powiedzieć „No dobrze, ale w większości wypadków to zostaniesz odrzucony i co Ci to da? Tylko stracisz czas.

Może to jakoś nadwyręży Twoją wiarę w siebie, itd.

I teraz powiem Ci inną anegdotkę z życia Hüsnü Özyegin. Hüsnü po powrocie do Turcji został zaangażowany przez swojego znajomego ze szkoły średniej.

Który wówczas posiadał bank. I został zaangażowany przez niego jako główny dyrektor tego banku. Nie tylko filii, ale całego banku.

I to był wówczas mały bank i Hüsnü przez ileś tam lat budował, rozwijał ten bank i zrobił z tego banku naprawdę wspaniały biznes,

który zarabiał dużo pieniędzy, itd. I Hüsnü też zarabiał dużo pieniędzy i miał tam jakieś premie, bonusy, itd.

Ale nie miał żadnego udziału w tym banku. I pewnego dnia poszedł do swojego przyjaciela i powiedział mu:

„Słuchaj, daj mi chociaż kupienia chociaż jednego procenta akcji tego banku. Bo ja chciałbym pracować dla siebie.

Chciałbym mieć tę świadomość, że robię to dla siebie. Że jestem udziałowcem tego banku”.

On powiedział: „Słuchaj, ja nie mogę tego zrobić, bo ja czegoś takiego nie robię. Mam ileś tam firm i jak Tobie dam udziały w tym banku,

to przyjdą inni prezesi, inni główni menadżerowie innych firm i też będą chcieli udziały”.

I po prostu nie dał mu tego jednego procenta. Czy nawet nie dał mu możliwości kupienia tego jednego procenta.

I wyobraźcie sobie, że Hüsnü w tym momencie postanowił zrezygnować z tej pracy. Mimo że to była wspaniała praca. On dużo w pracy zarabiał.

Był ustawiony w życiu. Był prezesem jednego z banków w Turcji.

Zrezygnował z tej pracy. Sprzedał 2 domy, które posiadał. Wziął swoje wszystkie oszczędności. Zorganizował inwestorów.

I jeszcze wziął 1.5 mln długu, żeby założyć nowy bank. I założył ten bank z kapitalizacją 8 mln dolarów.

Wyobraźcie sobie, że chyba po 18 latach rozwoju tego banku, sprzedał ten bank za 3.7 miliarda dolarów.

To była największa sprzedaż firmy w historii Turcji. I ta sprzedaż zrobiła z niego miliardera.

I od tamtego czasu – od czasu założenia tego banku wiele razy Hüsnü wykorzystywał tę filozofię, żeby próbować robić niemoralne propozycje ludziom.

Po prostu próbować swojego szczęścia. I wiele razy oczywiście mu się to nie udało, ale wiele razy mu się udało.

I do doprowadziło do tego, że jest miliarderem, że ma 80 firm w 12 krajach. Że praktycznie ma firmy dookoła świata.

Że w jego firmach nigdy nie zachodzi Słońce. Niesamowite!

Ale wszystko to byłoby niemożliwe. Cały ten sukces byłby niemożliwy, gdyby nie ta następna rzecz, której się od niego nauczyłem.

A to jest właśnie pracowitość. Pracowitość we wszystkim, co robił.

Wyobraźcie sobie, że on jak miał wakacje podczas studiów. Gdy po prostu studenci mieli wakacje, odpoczywali czy wyjeżdżali, robili śmieszne rzeczy, bawili się

To on pracował w dwóch firmach. Miał dzienny job i wieczorny job.

W dzień pracował w geodezji. Wymierzał ulice, wymierzał budynki, jakieś parki.

Natomiast wieczorem pracował jako tzw. bus boy. Bus boy to jest w Stanach taki niewykwalifikowany jakby kelner.

Którego zadaniem jest tylko wyczyścić stół, nakryć stół, przynieść wodę i przynieść sałatkę. I on jest nieupoważniony do napiwków.

Więc miał 2 prace, żeby zarabiać więcej. A podczas roku szkolnego, podczas studiów przejął pizzerię w jednym z internatów.

I przejął biznes po wcześniejszym właścicielu czy jakby operatorze tego biznesu.

I tamten chłopak, który to wcześniej prowadził miał 8 pracowników i w ciągu roku zarobił 1.500 dolarów zysku.

Trzeba wziąć pod uwagę, że to jest koniec lat 60-tych. To trzeba mniej więcej przez 15 pomnożyć, żeby uzyskać dzisiejsze dolary.

Czyli powiedzmy on miał tam ponad 20.000 dolarów zysku w ciągu roku.

Natomiast Hüsnü miał tylko 3 pracowników. Wszystko, co możliwe, robił sam. Nawet szkoda mu było płacić sprzątaczce.

I wszystko po zamknięciu sam sprzątał. Sam dowoził towar, itd.

Ogólnie jak mówi, pracował jak koń, na okrągło. Oczywiście jeszcze studiował oprócz tego.

I w efekcie zarobił 8.000 dolarów na koniec, co odpowiada dzisiejszym 120.000 dolarów w ciągu roku na tym małym biznesie. Bo to był tylko jeden punkt.

Wprowadzil wiele innowacji oczywiście, itd.

Ale pracował na okrągło i weźcie pod uwagę, że zarobił 5-krotnie więcej niż jego poprzednik.

Dzięki właśnie tej pracowitości. Do dzisiejszego dnia jest bardzo pracowity. Ostatni wychodzi z biura. Pracuje tez w soboty.

Wcześnie wstaje, późno wychodzi z biura.

W biurze jest przed 7.00 – to też ma związek z tym, że po prostu ma firmy dookoła świata i tak jak mówiłem – w jego imperium nie zachodzi Słońce.

Mówi, że zaczyna telefonowanie od Chin, później przychodzi Rosja, później jest Europa, później są Stany Zjednoczone, itd.

Także tak to wygląda w jego życiu.

To są 3 rzeczy, którymi chciałem się z Tobą dzisiaj podzielić.

W mojej książce jest opisanych oczywiście dużo więcej rzeczy, których nauczyłem się od Hüsnü Özyegin i od innych miliarderów.

Książka nazywa się „The Billion Dollar Secret”.

W polskim tłumaczeniu prawdopodobnie będzie nazywała się „Tajemnica Miliarda Dolarów”.

Tutaj na dole możesz ściągnąć darmowy rozdział książki. Zapraszam. Na pewno opłaca się przeczytać.

Widzę, że ten film Ci się podobał. Jeśli tak, daj mi łapkę w górę. Zasubskrybuj.

I nie zapomnij nacisnąć dzwoneczka, żeby nie przegapiać moich innych filmów.

Zapraszam do komentarzy. Jakie są Twoje przemyślenia, doświadczenia, Twoja perspektywa na ten temat?

Podziel się tym filmem i udostępnij go Twoim znajomym, bliskim. Kiedyś Ci za to podziękują.

Tak jak mówiłem na początku – tutaj będzie konkurs. Zróbmy tak:

Udostępnij to wideo na swoim Facebooku, na swoim Twitterze z jakimś cytatem z tego wideo, może z Twoim komentarzem i oczywiście linkiem do tego wideo.

I dodaj do tego #indywidualista – tak, żebyśmy mogli to znaleźć.

My monitorujemy social media, więc wśród najlepszych – najbardziej kreatywnych, najbardziej efektywnych udostępnień wybiorę jedno.

I autorowi tego udostępnienia dam egzemplarz książki, którą napisałem z Brianem Tracy. Tak to wygląda.

Brian Tracy jest najlepszym trenerem skuteczności osobistej, najlepszym nauczycielem biznesu na świecie.

To jest wydanie specjalne. Ty dostaniesz ode mnie to wydanie – jeden egzemplarz tego wydania z moją osobistą dedykacją.

Także zapraszam do konkursu. Na pewno opłaca się.

Jeśli podobał Ci się ten film, to z pewnością spodobają Ci się moje inne filmy.

Tutaj znajdziesz niektóre z moich najlepszych filmów.

To tyle na dziś ze Schwarzwaldu. Życzę Ci fantastycznego dnia. Dokonajmy dziś czegoś niezwykłego.

Obserwuj i polub mnie:
Steemit: https://steemit.com/@indywidualista
YouTube: https://www.youtube.com/indywidualista
Facebook: http://fb.me/indywidualistapl
Twitter: http://twitter.com/indywidualista

Mowa na TEDx „Czego nauczyłem się od najlepszych przedsiębiorców świata”:
http://tedxwsb.indywidualista.pl

Mowa na TEDx i 3-godzinna prelekcja na temat
„Jak robić rzeczy niemożliwe”:
http://tedx.indywidualista.pl

Tu możesz kupić książkę, którą napisałem z Brianem Tracy:
E-Book: https://www.amazon.de/Ready-Set-Special-Entrepreneurs-Professionals-ebook/dp/B078WZXJDW/
Papierowa: https://www.amazon.de/Ready-Set-Go-Nick-Nanton/dp/0999171402/

Tu możesz ściągnąć darmowy rozdział mojej następnej książki (o miliarderach):
http://TheBillionDollarSecret.com

Co Ty myślisz na ten temat? Zapraszam do komentarzy.

Chcesz poczytać/zobaczyć więcej motywujących rzeczy? Zapisz się na “Follow blog Indywidualista.pl” (w menu po lewej stronie), by dostawać powiadomienia o nowych artykułach na skrzynkę e-mail.

Pamiętaj podzielić się wpisem z bliskimi i przyjaciółmi korzystając z poniższych linków:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s